fot. PAP/Albert Zawada

Pos. M. Wójcik o sprawie M. Romanowskiego: Nie ma lepszego dowodu obrazującego, że ta władza nie jest zainteresowana wyjaśnieniem sprawy Funduszu Sprawiedliwości, tylko ściganiem swoich oponentów

Marcin Romanowski napisał w oświadczeniu, że jest gotowy wyjaśnić wszystkie informacje, które dotyczą Funduszu Sprawiedliwości i wszystkich zarzutów, które są mu stawiane. Ta sytuacja byłaby dla organów ścigania akurat pozytywna z punktu widzenia tego, żeby wyjaśnić tę sprawę. Proszę sobie wyobrazić, że prokuratura nie jest zainteresowana, żeby on miał ten list żelazny, tylko żeby go ścigać dalej. Krótko mówiąc, nie ma lepszego dowodu obrazującego, że ta władza nie jest zainteresowana wyjaśnieniem sprawy Funduszu Sprawiedliwości, tylko jest zainteresowana ściganiem swoich oponentów – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Wójcik, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

[Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny Marcinowi Romanowskiemu. Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie tej decyzji].

– Jeśli przyjrzeć się całej tej historii dotyczącej Marcina Romanowskiego, to dzisiaj mamy taką sytuację, w której on występuje z wnioskiem, żeby sąd wydał mu list żelazny, czyli chodzi o to, żeby do czasu uprawomocnienia się ewentualnego wyroku on mógł odpowiadać z wolnej stopy, czyli żeby nie był tymczasowo aresztowany, zatrzymany, tylko stawiał się na wezwanie organów ścigania, nie opuszczał kraju. Marcin Romanowski, rozumiem, napisał w oświadczeniu, że jest gotowy wyjaśnić wszystkie informacje, które dotyczą Funduszu Sprawiedliwości i wszystkich tych zarzutów, które są mu stawiane. Proszę sobie wyobrazić, Szanowni Państwo, że prokuratura sprzeciwiła się temu, ale sędzia zdecydował o tym, że jednak ten list żelazny powinien być wydany, ponieważ wszystkie inne środki zostały już wykorzystane, one nie dały żadnego rezultatu. (…) Nie ma obawy matactwa, nie ma obawy dalszego ukrywania się przez niego, dlatego że i tak ukrywa się w tej chwili, więc ta sytuacja byłaby dla organów ścigania akurat pozytywna z punktu widzenia tego, żeby wyjaśnić tę sprawę. Proszę sobie wyobrazić, że prokuratura nie jest zainteresowana, żeby on miał ten list żelazny, tylko żeby go ścigać dalej. Krótko mówiąc, nie ma lepszego dowodu obrazującego, że ta władza nie jest zainteresowana wyjaśnieniem sprawy Funduszu Sprawiedliwości, tylko jest zainteresowana ściganiem swoich oponentów – mówił Michał Wójcik.

Minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, odnosząc się do sprawy wydania Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego, stwierdził, że decyzję podjął „neosędzia” i z tego powodu prokuratura będzie ją zaskarżać.

–  Tu nie chodzi naprawdę o sprawiedliwość, nie chodzi o żadne wyjaśnienie całej sprawy. Tu chodzi o to, żeby co jakiś czas wrzucać do mediów nieprawdziwe informacje, żeby pokazywać, że minister Romanowski ucieka, ukrywa się przed tą władzą, że oni by bardzo chcieli wyjaśnić, ale to jest niemożliwe. Sami wpadli, można powiedzieć, w swoją pułapkę. Chcę powiedzieć, że minister Romanowski niedawno jeszcze miał przebywać w Naddniestrzu. Sam Donald Tusk przecież powiedział, że on przebywa w Naddniestrzu, że on ma informacje od zagranicznych służb specjalnych. To bardzo ciekawa historia, bo już wiemy, że ani prokuratura nie poparła tego stanowiska, ani tego stanowiska nie poparł sąd. Wiemy także, że on w tym Naddniestrzu nie przebywa, więc to po prostu jest jedno wielkie kłamstwo i jedna wielka manipulacja, która wokół tego programu ma miejsce od trzech lat. (…) Jestem przekonany, że teraz, kiedy zażalenie będzie złożone przez obecny obóz władzy, sąd odwoławczy prawdopodobnie nie zgodzi się na list żelazny. Ta sprawa będzie dalej prowadzona przez kolejne miesiące i władza będzie mówiła, że Romanowski się ukrywa, że były kradzieże itd. Najbardziej naoczna sprawa, najlepiej obrazująca to, że władza nie jest kompletnie zainteresowana wyjaśnieniem całej sprawy dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości. Uważam, że powinno to być wyjaśniane przy otwartej kurtynie. Nie ma żadnego powodu, żeby był aresztowany dzisiaj Marcin Romanowski, to jest oczywiste. Jeszcze raz mówię: ani prokuratura tego nie chce, ani Donald Tusk tego nie chce, ani rząd tego nie chce – ocenił poseł PiS.

W audycji poruszono również temat Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK, Bogdan Święczkowski, wystosował list do marszałka Sejmu dotyczący kwestii budżetowych.

– Zdecydowano, że do parlamentu zostanie przesłany przez rząd taki budżet, gdzie w pozycji „Trybunał Konstytucyjny” będzie zero złotych. Argumentują to w ten sposób, że tenże projekt budżetu, który dotyczy Trybunału, powinien być zatwierdzony przez zgromadzenie sędziów, czyli taki organ, który składa się ze wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Niemniej nie można było tego zrealizować, dlatego że prezes Trybunału zwołał tego rodzaju zgromadzenie ogólne sędziów, a dwójka sędziów, która została wybrana już w czasach Donalda Tuska, wyszła z sali na ten punkt po to, żeby zerwać kworum, żeby nie było większości, która byłaby w stanie uchwalić tenże projekt budżetu Trybunału Konstytucyjnego. Minister finansów na podstawie tej informacji – bo budżet został przesłany mimo wszystko do ministra finansów – uznał, że nie zrobił tego zobowiązany i uprawniony do tego organ, czyli całe zgromadzenie. Po prostu było za mało sędziów, ale było za mało dlatego, że ci, którzy zostali wybrani, po prostu opuścili salę, bo chcieli opuścić, wiedząc doskonale, że zerwą kworum i zgromadzenie nie będzie mogło uchwalić budżetu Trybunału Konstytucyjnego – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Rozmówca Radia Maryja zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie składać poprawkę, aby przywrócić całe należne środki budżetowe Trybunałowi Konstytucyjnemu.

Całość rozmowy z posłem Michałem Wójcikiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj