fot. PAP/Paweł Supernak

M. Warchoł: Prawo międzynarodowe, do którego wielokrotnie odwoływał się Donald Tusk – stało się przyczyną klęski rządzących. Kto mieczem wojuje, od miecza ginie

Paradoks polega na tym, że prawo międzynarodowe, do którego wielokrotnie odwoływał się Donald Tusk – który kreuje się na międzynarodowego demokratę, cały czas twierdząc, że Polska łamała prawo międzynarodowe za rządów Zjednoczonej Prawicy – w tej chwili stało się przyczyną ich klęski. Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Można powiedzieć, że ci, którzy najwięcej mówili o prawie międzynarodowym, bezczelnie to prawo złamali – powiedział poseł Marcin Warchoł w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Poseł Marcin Romanowski, polityk Suwerennej Polski, po decyzji sądu został zwolniony z aresztu. Choć uchylono mu polski immunitet, to przysługuje mu drugi, ponieważ należy do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. [więcej] Jednak „bodnarowcy” podtrzymywali słuszność swoich działań wobec posła Marcina Romanowskiego opiniami prawnymi, które – jak się okazało – zostały wykonane na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Politycy zaczęli szeroko komentować sytuację, wskazując między innymi na kompromitację Prokuratury Krajowej. Należy również zaznaczyć – o czym mówił poseł Marcin Warchoł w audycji „Aktualności dnia” – że bezprawne zatrzymanie zarządzono pomimo tego, że poseł Marcin Romanowski osobiście stawił się w prokuraturze celem wyjaśnienia sprawy.

– Opinie zostały wykonane na polityczne zamówienie, pisane na kolanie, tylko po to, żeby uzasadnić bezprawne zatrzymanie. Można powiedzieć, że wreszcie neoprokuratura Adama Bodnara przejechała się na tych opiniach. Metodą opinii przecież dokonano bezprawnego zamachu na prokuraturę, a także zamachu na media – zaznaczył Marcin Warchoł.

Dodał, że nie prawo, tylko pseudoopinie pisane na polityczne zamówienie za każdym razem były podstawą dokonywania kolejnych bezprawnych działań przez koalicję Donalda Tuska.

– Wreszcie te opinie poniosły porażkę, ponieważ starły się z prawem międzynarodowym. Paradoks polega na tym, że prawo międzynarodowe, do którego wielokrotnie odwoływał się Donald Tusk – który kreuje się na międzynarodowego demokratę, cały czas twierdząc, że Polska łamała prawo międzynarodowe za rządów Zjednoczonej Prawicy – w tej chwili stało się przyczyną ich klęski. Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Można powiedzieć, że ci, którzy najwięcej mówili o prawie międzynarodowym, bezczelnie to prawo złamali – podkreślił polityk.

Gość Radia Maryja mówił, że ekipa rządząca zamówiła opinię prawną, żeby mieć podkładkę na dokonanie bezprawnych działań. Po zamachu na media, prokuraturę, w tej chwili – jak wskazał poseł Marcin Warchoł – chcą dokonywać aresztów politycznych.

– To im się nie udało! W tym wypadku jest już jednoznaczne prawo, z którym się starli, z którym przegrali. Poniosą za to odpowiedzialność, bo to, co się wydarzyło, absolutnie nie może mieć miejsca w żadnym demokratycznym państwie prawnym – zwrócił uwagę.

Prokuratura tłumaczy, że zastosowanie tymczasowego aresztu wynikało między innymi z „obawy utrudniania postępowania”. Jednak – jak zaznaczył poseł Marcin Warchoł – nie było żadnej podstawy do obawy ucieczki, ponieważ poseł Marcin Romanowski przyjechał specjalnie do prokuratury, żeby złożyć oświadczenie, następnie był na pielgrzymce Rodziny Radia Maryja w Częstochowie, a kilka tygodni wcześniej wysłał informację, iż wstawi się na każde wezwanie prokuratury i nie będzie utrudniał postępowania.

– Robią spektakl z użyciem kilkunastu funkcjonariuszy ABW, jak po groźnego gangstera, po to, żeby poniżyć godność pana posła. Do tego doszły absolutnie nieludzkie warunki zatrzymania, łącznie z obnażeniem. Mamy do czynienia z metodami stalinowskimi. Polska od kilkudziesięciu lat nie widziała tego typu sytuacji. Po 1989 roku nie było sytuacji, kiedy tak bezczelnie są łamane podstawowe prawa człowieka, a w tym wypadku również prawo międzynarodowe – zaznaczył gość audycji.

Dodał, że jeden z zarzutów postawiony posłowi Marcinowi Romanowskiemu dotyczy „działania w zorganizowanej grupie przestępczej”. Jednak – jak podkreślił – jest to wyjątkowo haniebne, żeby powiedzieć, że Ministerstwo Sprawiedliwości jest zorganizowaną grupą przestępczą.

– Mamy do czynienia z urzędem, który w sposób całkowicie legalny wydatkował środki. Do tego był zobowiązany. Te środki nie mogły być zachowane w Ministerstwie. Na tym polega fundusz, że przestępcy wpłacają pieniądze, które są zwracane ofiarom przestępstw – zaznaczył Marcin Warchoł.

Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj