fot. twitter.com

Senat zajmie się nowelizacją ustaw sądowych między 15 a 17 stycznia

Nie będzie obstrukcji, ale staranna praca. W taki sposób Senat ma procedować ustawy sądowe, które już wcześniej przeszły przez Sejm – zapowiedział marszałek izby Tomasz Grodzki. To jednak w praktyce da niewiele. Bo ustawa i tak wróci do Sejmu. Jej zwolennikiem jest też prezydent Andrzej Duda.

Senat ma zająć się nowelizacją ustaw sądowych między 15 a 17 stycznia.

– Nad ustawami sądowymi Senat będzie pracował najstaranniej jak to jest możliwe, dbając o nienaruszalność konstytucyjnej zasady współpracy, ale i wzajemnej niezależności władzy sądowniczej, wykonawczej i ustawodawczej – takie słowa padły w telewizyjnym orędziu z ust marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

I nie są one nowe, bo już wcześniej marszałek podkreślał, że będzie chciał wykorzystać pełny pakiet konsultacji. Do dyskusji także zaprosi polskich sędziów.

– Wśród sędziów w Polsce jest grupa ludzi, niestety dosyć istotna, którzy uważają, że ma być tak jak było. Czyli, że sędziowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Przede wszystkim odpowiedzialności dyscyplinarnej – podkreślił prezydent RP w wywiadzie udzielonym Telewizji Publicznej.

Prezydent Andrzej Duda wskazał także, że to, co orzekła Izba Pracy Sądu Najwyższego, nie znalazło się tak naprawdę w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Kompletnie wypatrzano tak naprawdę istotę tego, co orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nadinterpretowując – najdelikatniej mówić – treść tego wyroku, pomijając bardzo istotne jego treści – mówił Andrzej Duda.

Stąd – także w ocenie prezydenta – nowe ustawy o sądach, są potrzebne.

– Ustawa trafi pod podpis prezydenta i jestem przekonany, że tym razem nie będzie weta – podkreślił Ryszard Czarnecki, europoseł PiS.

– Czy można zatrzymać PiS-owski walec? Można, w wyborach trzeba zatrzymać PiS-owski walce – mówił z kolei Bartosz Arłukowicz, europoseł PO.

Senat zajmie się ustawami, ale ma na to 30 dni.

– Co najwyżej może opóźniać wprowadzanie ustaw, bo tam jest 30-dniowy zakreślony konstytucyjnie termin, w którym musi podjąć decyzję, czy wnosić poprawki, czy nie wnosi – wskazał Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta.

W Senacie o ustawach sądowych mają też dyskutować eksperci zagraniczni. Swoją opinię może przygotować również Komisja Wenecka.

TV Trwam News

drukuj