fot. PAP/Mateusz Marek

W Senacie – z udziałem organizacji rolniczych i przedsiębiorców – debatowano nad tzw. Piątką dla zwierząt

Przedstawiciele wielu organizacji rolniczych, przedsiębiorcy i politycy debatowali w Senacie nad nowelizacją ustawy o „ochronie zwierząt”. Tzw. Piątką dla zwierząt zajęła się senacka Komisja Ustawodawcza.

Jeszcze przed posiedzeniem senackiej Komisji Ustawodawczej, na którą zaproszono przedstawicieli środowisk rolniczych, przed Sejmem rolnicy rozłożyli 356 główek kapusty.

Kapusta, w którą wbito tabliczki z nazwiskami 356 posłów popierających nowelę, ma symbolizować bezmyślność posłów, którzy zagłosowali za zmianą przepisów.

– Nie może być w taki sposób, jak Jarosław Kaczyński to zrobił, zerwana umowa społeczna, którą on zerwał z rolnikami, a waszą ręką też to zerwanie umowy niestety zostało podpisane – powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak do poseł Lewicy Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.

Po godzinie 11.00 ruszyły prace w senackiej Komisji Ustawodawczej nad nowelą ustawy o „ochronie zwierząt”. Do udziału w posiedzeniu komisji zaproszeni zostali przedstawiciele rządu.

– Rząd w przyjętym formalnym stanowisku popiera założenia tej ustawy i po pracach w izbie niższej popiera ten projekt – poinformował Paweł Szrot, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W posiedzeniu komisji senackiej udział wzięły także organizacje prozwierzęce, rolnicze, a także przedsiębiorcy. Na sali obecni byli również posłowie.

– Myślę, że powinniśmy sobie życzyć, aby ustawa, która jest niewątpliwie potrzebna, wyszła z Senatu lepsza, niż do niego trafiła – mówiła poseł KO Katarzyna Piekarska.

Senat planuje dobrze przyjrzeć się projektowi ustawy. Taką deklarację złożył wczoraj marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

– Senat musi znowu odgrywać rolę tej poważnej instytucji państwa, która zajmie się tym starannie, dogłębnie, wysłucha wszystkich stron i przygotuje taką opinię, aby panie i panowie senatorowie mogli podjąć racjonalne decyzje – zapewnił Tomasz Grodzki.

Senatorowie przygotowują do projektu ustawy wiele poprawek – zaznaczył senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Należy się spodziewać poprawek, które wydłużą vacatio legis, znacznie wydłużą, tak aby producenci mogli się dostosować. Natomiast nie ukrywam, że główna oś sporu w Senacie to będzie kwestia uboju rytualnego – wskazał Jan Maria Jackowski.

Poprawki przygotowuje również Lewica. Dotyczą one zapewnienia finansowego dla pracowników ferm futrzarskich czy zatrudnionych przy hodowli bydła.

– Lewica, dbając o dobro pracownika, proponuje im dodatkowy zasiłek przez okres jednego roku – podkreśliła wicemarszałek Senatu z Lewicy Gabriela Morawska-Stanecka.

Senator PO Aleksander Pociej ma zastrzeżenia do trybu przyjęcia przez Sejm nowelizacji ustawy.

– Sposób tego uchwalenia i bałagan legislacyjny jest straszny – ocenił Aleksander Pociej.

Senackie poprawki znacząco nie zmienią skutków, jakie wywoła ustawa, a  to niepokoi rolników, którzy obawiają się utraty źródła utrzymania.

– Ludzie opamiętajcie się, co wy chcecie od nas? Dajcie nam normalnie żyć – mówił rolnik Marek Sulima.

Projekt ustawy uderza w hodowców bydła mięsnego.

– To uderzenie w ponad 350 tys. gospodarstw rolnych, które dzisiaj hodują bydło. To oznacza, że przez najbliższe lata będą tracili około 30 proc. dochodu każdego roku. To znaczy, że praca polskiego rolnika jest niedoceniania – wyjaśnił Jacek Zarzecki, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Nowelizacja ustawy o „ochronie zwierząt” odbije się także na przedsiębiorcach prowadzących prywatne schroniska dla zwierząt.

– W momencie gdy zostaniemy zamknięci, te wszystkie gminy, z którymi pracujemy już od wielu lat – moje schronisko np. funkcjonuje od ponad 18 lat – zostaną same z tym problemem. Nie ma żadnych propozycji ze strony rządzących, co mają zrobić gminy – akcentował Sylwester Anzel, prezes stowarzyszenia Realna Pomoc dla Zwierząt.

Z kolei likwidacja hodowli zwierząt na futra w ciągu 12 miesięcy jest nierealna – ocenił hodowca norek Szczepan Wójcik.

– Jeśli mówimy o zwierzętach futerkowych, stosownie długie vacatio legis minimum 12-letnie, bowiem mamy kredyty na 13, 14, 15 lat. Ewentualnie odpowiednie rekompensaty na poziomie innych krajów europejskich, które podobne zakazy u siebie wprowadziły – wskazał Szczepan Wójcik.

Rolników wspiera część posłów PiS, Solidarna Polska, a także politycy Konfederacji i Koalicji Polskiej PSL-Kukiz’15

– Dwa embarga rosyjskie nie spowodowały takich strat, jak embargo wprowadzone na polskie rolnictwo, polską wieś przez rząd PiS-u. To jest embargo na polskie rolnictwo – podkreślił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

„Piątka dla zwierząt” nie była także konsultowana z Ministerstwem Rolnictwa. Resort prowadził własne prace nad zmianami w ustawie o ochronie zwierząt. Miały one objąć m.in. chipowanie zwierząt oraz poprawę warunków, w jakich zwierzęta przebywają np. w schroniskach. Zanim jednak takie propozycje weszły w życie, minister Jan Krzysztof Ardanowski został zaskoczony przez własne ugrupowanie polityczne.

– To jest projekt, który wszystkich zaskoczył. Nie był z nikim ze środowisk wiejskich konsultowany. Nie był również w żaden sposób konsultowany z ministerstwem rolnictwa – zaznaczył Jan Krzysztof Ardanowski. [czytaj więcej]

Jan Krzysztof Ardanowski nie poprał ustawy, za co został zawieszony w prawach członka PiS i wszystko wskazuje, że już wkrótce straci stanowisko ministra rolnictwa. Senacka Komisja Ustawodawcza swoje prace nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt będzie kontynuowała 8 października. Wtedy ma zaproponować poprawki do projektu „Piątka dla zwierząt”.

TV Trwam News

drukuj