fot. Autorstwa Szczeciniarz – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61249137

Raport: od 2004 do 2024 roku depopulacja dotknęła 70 proc. polskich gmin

Od 2004 do 2024 roku depopulacja dotknęła 70 proc. polskich gmin. Wydatki jednostkowe na usługi publiczne w gminach depopulacyjnych stale rosną, a ich dochody własne wraz z kurczeniem się gospodarki lokalnej maleją – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Raport „Znikająca Polska lokalna; Finansowe skutki depopulacji gmin” opracował Polski Instytut Ekonomiczny. Depopulacja oznacza trwały lub długookresowy spadek liczby mieszkańców na danym obszarze.

Twórcy raportu podkreślili, że od 2004 do 2024 roku depopulacja dotknęła 70 proc. gmin, a proces ten będzie postępował na skutek ujemnego przyrostu naturalnego, w części gmin także odpływu migracyjnego. Jak zaznaczyli, nie wyludniają się głównie strefy podmiejskie miast regionalnych, a głębokość depopulacji rośnie wraz z odległością od największych ośrodków miejskich.

„W latach 2004–2020 wyludniało się 58 proc. gmin, a do 2024 r. – już 70 proc. z nich” – czytamy w raporcie.

Autorzy zwrócili również uwagę na paradoks — w gminach, w których liczba ludności malała, wydatki jednostkowe na usługi publiczne rosły szybciej niż w gminach, w których liczebność populacji rosła.

„Każda jednostka świadczonej usługi staje się droższa wraz z malejącą liczbą odbiorców” – podkreślili.

Dowodem są chociażby wydatki na administrację w przeliczeniu na mieszkańca. Z raportu wynika, że w gminach najgłębiej depopulacyjnych w latach 2015–2024 rosły one o 84 proc. szybciej niż w gminach o rosnącej liczbie mieszkańców. Z kolei wydatki oświatowe w przeliczeniu na ucznia wzrosły o 19 proc. szybciej w gminach najgłębiej wyludniających się w porównaniu z gminami o rosnącej liczbie mieszkańców.

Twórcy raportu podkreślili, że różnica w jednostkowych kosztach usług publicznych ponoszonych przez gminy wyludniające się i tych, w których mieszkańców przybywa, z czasem się pogłębia. Ponadto rozstęp powiększył się w analizowanym okresie szybciej niż wzrosły wydatki w wybranych obszarach.

Jak czytamy, różnica w wydatkach na administrację w przeliczeniu na mieszkańca między tymi grupami gmin wzrosła niemal czterokrotnie – z ok. 102 zł w 2015 r. do 395 zł w 2024 roku. Wzrost różnicy jest zauważalny również w wydatkach na oświatę — w przeliczeniu na ucznia wzrósł z 727 zł do 2100 zł. Największy, ponad szesnastokrotny, wzrost rozstępu wydatków jest jednak w pomocy społecznej — z ok. 12 zł do ok. 194 zł.

Eksperci zwrócili również uwagę na spowolnienie dynamiki budżetowej gmin depopulacyjnych – dochody gmin słabną wraz z kurczeniem się lokalnej gospodarki. Powodem jest m.in. utrata osób aktywnych zawodowo i lokalnych firm. Jak podkreślili, spadek liczby mieszkańców o 1 proc. wiązał się przeciętnie z obniżeniem poziomu dochodów własnych gminy o ok. 0,3 procent. To, jak stwierdzili, powoduje tzw. efekt nożyc, a więc w gminach wyludniających się nie tylko maleją dochody własne, ale również rosną koszty usług publicznych.

„W efekcie w 2024 r. w 24 proc. polskich gmin koszty podstawowych usług publicznych (administracji, oświaty i pomocy społecznej) przekraczały już wartość wszystkich dochodów własnych” – podkreślili autorzy raportu.

Wynika z niego, że najwięcej gmin, w których koszty podstawowych usług są obecnie większe niż dochody własne, znajduje się w województwie lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim.

Zdaniem ekspertów, międzynarodowe doświadczenia pokazują, że nie ma jednego uniwersalnego modelu reagowania na depopulację.

„Wspólnym elementem wielu strategii jest jednak stopniowe przesuwanie punktu ciężkości z działań nastawionych na odwrócenie trendów demograficznych na działania służące adaptacji do nowych warunków” – zaznaczyli.

PAP

drukuj