Obrońcy życia interweniują ws. warszawskiego abortomatu
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia podejmuje interwencję ws. uruchomionego w Warszawie abortomatu. Pisma w tej sprawie jeszcze w czwartek mają trafić do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, Ministerstwa Zdrowia i prokuratury.
Abortomat to kolejna inicjatywa aktywistów z Aborcyjnego Dream Teamu, która ma ułatwić dostęp do środków farmakologicznych, pozwalających zakończyć życie dziecka nienarodzonego. Kobiety mają móc odbierać takie preparaty po konsultacji online ze skrzynek w automacie, który działa jak paczkomat i mieści się w lokalu Abotak w Warszawie. Aktywistki chwalą się, że to sposób na „zhakowanie” Kodeksu karnego i zawartego w nim zakazu pomocy w „usuwaniu ciąży”.
Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, Jakub Bałtroszewicz, podkreśla jednak, że nie można schować odpowiedzialności do skrytki. Maszyna – jak mówi – nie organizuje dostaw, nie składa tabletek do środka i nie przekazuje kodów. Jakub Bałtroszewicz zapowiada też, że Federacja Ruchów Obrony Życia zwróci się w tej sprawie do trzech instytucji państwa, licząc na ich reakcję.
– Przede wszystkim zwracamy się Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. Powinien on ustalić, jakie produkty są oferowane, jaki jest status prawny, skąd pochodzą i w jaki sposób trafiają do abortomatu. To fundamentalna sprawa, bo nie mówimy o jakiś cukierkach, tylko o konkretnym środku farmaceutycznym, który kończy życie człowieka po jego zażyciu. Chcemy działać równolegle, bo ta sprawa wymaga odpowiedzi na kilku poziomach. Inspekcja musi zbadać produkty i ich obrót, prokuratura ocenić okoliczności pod kątem odpowiedzialności karnej, a minister zdrowia wyjaśnić zasady i skuteczność nadzoru – mówi Jakub Bałtroszewicz.
Polska federacja chce zaapelować, by sprawą zajęły się także inne instytucje społeczeństwa obywatelskiego, które troszczą się o kobiety i chcą ich prawdziwego dobra.
Jakub Bałtroszewicz podkreśla, że państwo nie może zignorować takich sygnałów i powinno podjąć interwencję, bo tu nie chodzi tylko o nowinkę techniczną. Na końcu mówimy o śmierci dziecka i potwornym dramacie kobiety, która stanie się matką martwego dziecka.
RIRM



