
By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031
Sędzia K. Borszowska-Moszowska o głodzeniu TK: Niby jesteśmy w państwie demokratycznym, państwie prawa, ale organy władzy wykonawczej zachowują się tak, jakby to był ustrój autorytarny
To jest niczym innym jak po prostu instytucjonalnym naciskiem na władzę sądowniczą, bo Trybunał Konstytucyjny jest częścią władzy sądowniczej. Mamy teraz do czynienia z taką sytuacją, gdzie niby jesteśmy w państwie demokratycznym, państwie prawa, ale organy władzy wykonawczej zachowują się tak, jakby to był ustrój autorytarny, bo zaczynają wywierać nacisk, który nie ma podłoża prawnego – mówiła w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, rzecznik Stowarzyszenia „Veritas et Ius w Służbie Narodowi”, komentując niezawarcie planu przychodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego w projekcie budżetu na przyszły rok.
W budżecie planowanym na przyszły rok ma nie być środków dla Trybunału Konstytucyjnego.
– Pozwoliłam sobie jako prawnik podejść do tych kwestii merytorycznie, sięgnąć do przepisu, dlatego że jeżeli mówimy o działaniach organów władzy publicznej (…) to musimy się opierać na przepisach. Otóż artykuł 139 ustawy o finansach publicznych mówi wprost, wymieniając różne konstytucyjne organy, m.in. Kancelarię Prezydenta, Rzecznika Praw Obywatelskich, mówi również o Trybunale Konstytucyjnym (…), że (…) dochody i wydatki TK minister finansów włącza do planu budżetu. Posługuje się słowem „włącza”, czyli nie: „może włączyć” (…). On ma po prostu obowiązek tego dokonać. Jeżeli ustawa o charakterze prawa administracyjnego nakłada określony obowiązek, to nie daje żadnej możliwości uznania. Jeżeli organ działa wbrew temu przepisowi, to popełnia określony delikt albo w zakresie ustawy o finansach publicznych – zwróciła uwagę sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Za tego rodzaju delikt może grozić odpowiedzialność karna.
Decyzję o niewłączeniu planu dochodów i wydatków Trybunału do budżetu minister finansów, Andrzej Domański, argumentował tym, że rzekomo nie został mu on doręczony zgodnie z ustawą.
– Trybunał Konstytucyjny oczywiście przesłał plan dochodów i wydatków, natomiast minister sobie stwierdził, że to w ogóle nie jest dokument pochodzący od Trybunału Konstytucyjnego, bo nie został zatwierdzony przez Zgromadzenie Ogólne. Otóż pan minister znowuż nie doczytał ustawy, tym razem o trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, bo tam mamy art. 14, który jest powieleniem przepisu z ustawy o finansach publicznych, który też używa słowa „włącza”, nie na zasadzie jakiejkolwiek uznaniowości i jednocześnie wskazuje, że to rzeczywiście należy do kompetencji Zgromadzenia Ogólnego. Cała narracja jest budowana na tym, że część sędziów, których władza chce na siłę traktować jako legalnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie brała udziału w Zgromadzeniu, nie została do niego dopuszczona. Oczywiście prezes Trybunału Konstytucyjnego nie mógł ich dopuścić, dlatego że oni nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, którzy mogliby w tym Zgromadzeniu brać udział, dlatego że (…) art. 6 ustawy o funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego mówi wprost, iż w Zgromadzeniu biorą udział sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta – podkreśliła rzecznik Stowarzyszenia „Veritas et Ius w Służbie Narodowi”.
Jak oceniła rozmówczyni Radia Maryja, nieumieszczenie środków dla TK w budżecie stanowi próbę nacisku na władzę sądowniczą.
– To jest niczym innym jak po prostu instytucjonalnym naciskiem na władzę sądowniczą, bo Trybunał Konstytucyjny jest częścią władzy sądowniczej. Mamy teraz do czynienia z taką sytuacją, gdzie niby jesteśmy w państwie demokratycznym, państwie prawa, ale organy władzy wykonawczej zachowują się tak, jakby to był ustrój autorytarny, bo zaczynają wywierać nacisk, który nie ma podłoża prawnego, tylko to jest po prostu na zasadzie: „Ci się nam podobają, to damy im pieniądze, ci nie, to im nie damy” – wskazała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Zdaniem rzecznik Stowarzyszenia „Veritas et Ius w Służbie Narodowi” tego rodzaju anarchia instytucjonalna to prosta droga do autorytaryzmu.
Całość rozmowy z sędzią Kamilą Borszowską-Moszowską jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



