fot. PAP/Adam Warżawa

W Stoczni Gdańskiej z udziałem prezydenta K. Nawrockiego uczczono 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych

W rocznicę Porozumień Sierpniowych prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że „Solidarność” była ruchem odzyskanej odwagi cywilnej potrzebnej Polsce także dziś. Polski przywódca odznaczył Orderem Orła Białego jednego z bohaterów „Solidarności” – Krzysztofa Wyszkowskiego.

W sierpniu 1980 r. pracownicy Stoczni Gdańskiej stanęli w obronie zwolnionej Anny Walentynowicz.

– Społeczeństwo upomniało się o siebie, o swoje miejsca pracy – przypomniał historyk Piotr Sutowicz.

Przy udziale matki „Solidarności” strajk udało się utrzymać. Zaczęły dołączać do niego kolejne zakłady pracy.

– Tworzył się Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z siedzibą w Stoczni Gdańskiej. Skupił on już drugiej połowie sierpnia ponad 800 zakładów pracy – wskazał dr Arkadiusz Kazański z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

Społeczny zryw rozlał się najpierw po Wybrzeżu, a później po całej Polsce. Komuniści, którzy znaleźli się w poważnych opałach, zgodzili się na postulaty strajkujących.

– U źródeł tych porozumień leżał przede wszystkim strach władzy komunistycznej przed zorganizowanym społeczeństwem – zaznaczył Piotr Sutowicz.

30 sierpnia podpisano porozumienia w Szczecinie, 31 sierpnia w Gdańsku, 3 września w Jastrzębiu-Zdroju, 11 września w Hucie Katowice. Po 46 latach od tamtych wydarzeń prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że Porozumienia Sierpniowe to nie tylko przeszłość.

– Ruch „Solidarności” był nurtem odzyskanej odwagi cywilnej, której dzisiaj Polska w 2026 r. także potrzebuje, by walczyć z tym, co złe – podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

Wśród 21 postulatów, do których realizacji strajkujący chcieli zmusić komunistów, znalazło się żądanie niezależnych, wolnych związków zawodowych.

– Tak po cichu każdy myślał o niepodległości, o życiu w wolnej Polsce, zrzuceniu z siebie poddaństwa wobec Związku Sowieckiego – powiedział dr Arkadiusz Kazański.

W trakcie uroczystości rocznicowych prezydent postanowił uhonorować Orderem Orła Białego – najwyższym odznaczeniem państwowym – jednego z bohaterów tamtych lat, Krzysztofa Wyszkowskiego. W historycznej Sali BHP spontanicznie zaintonowano pieśń szczególną dla „Solidarności” – „Ojczyzno ma”.

Prezydent nazwał Krzysztofa Wyszkowskiego wojownikiem nieznoszącym kompromisów. Jak mówił, bez takich ludzi „Solidarność” nigdy by nie powstała.

– To wojownik z całą pewnością wierny swoim ideałom, które niesie od lat 70-tych – powiedział prezydent RP.

Kawaler Orderu Orła Białego podkreślał rolę, jaką w tamtym czasie, u początków „Solidarności”, odgrywał św. Jan Paweł II.

– Słowo „Solidarność”, czyli „jeden drugiego brzemiona noście”, było wymawiane jako najważniejszy postulat kierowany przez człowieka ku innemu człowiekowi – podkreślił Krzysztof Wyszkowski.

W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej prezydent Karol Nawrocki mówił, że w sierpniu przy jednym stole usiedli ludzie „Solidarności”, ale też ci, którzy traktowali podpisane porozumienie jak świstek papieru; ci, którzy myśleli o tym, jak utrzymać wpływy jednej partii na całokształt życia społecznego.

– To ci sami, którzy nie tolerują żadnej opozycji, żadnego głosu narodu. To ci, którzy nie znają bezprzymiotnikowej demokracji. Ci, dla których demokracja zawsze musi być albo ludowa, albo walcząca, albo jeszcze inna – wskazała głowa państwa.

Prezydent, posługując się tym porównaniem, upomniał się o program, z którym szedł do wyborów, za którym stanęło ponad 10 mln osób. Przywoływał postulaty „Solidarności”. Wskazywał, że sumienie narodu nie jest przepalone „Solidarnością”, jeśli o tym, kto ma szansę skorzystać z pomocy lekarskiej, decyduje legitymacja partyjna.

– Zastanawiam się dzisiaj, jak świętują rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych ci senatorowie, którzy głosowali przeciwko głosowi narodu polskiego, przeciwko referendum – zwrócił uwagę prezydent Karol Nawrocki.

Senat, w którym większość ma koalicja rządowa, nie pozwolił na referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Dlatego „Solidarność” wróciła do zbiórki podpisów.

– Mamy już uzbierane prawie 460 tysięcy. Dzisiaj podpisał się pod wnioskiem także prezydent Karol Nawrocki. Uzbieramy, złożymy ten wniosek – mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda.

Przewodniczący „Solidarności” zwrócił uwagę na zanikający dialog społeczny. Wskazywał, że premier i ministrowie lekceważą Radę Dialogu Społecznego. Nie biorą udziału w posiedzeniach; nie konsultują ani decyzji o płacy minimalnej, ani o wynagrodzeniach w budżetówce.

– Nie mamy jako działacze „Solidarności” partnera prawie na każdym szczeblu. Jeżeli chodzi o szczebel rządowy, to na 100 proc. nie mamy partnera – wskazał Piotr Duda.

Z historycznej Sali BHP obchody przeniosły się przed bramę Stoczni Gdańskiej, gdzie w towarzystwie stypendystów „Solidarności”, a także Joanny i Andrzeja Gwiazdów, wieniec złożył prezydent Karol Nawrocki.

TV Trwam News

drukuj