Rząd nie przedłuży programu CPN. Rosnące koszty przełożą się na większą inflację
Rząd nie przedłuży programu Ceny Paliw Niżej. Od wtorku każdy kierowca zapłaci na stacji więcej – od 60 do 90 groszy za litr. To przełoży się na inflację, która już w lipcu i sierpniu znacząco wzrosła.
Inflacja w sierpniu wzrosła o 3,5 proc. rok do roku oraz o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca.
– Przedsiębiorcy coraz bardziej asekurują się w związku z coraz większą niepewnością polityczną, niepewnością w postępowaniu rządu i w związku z niepewnością na arenie międzynarodowej, która oddziałuje na ceny różnych dóbr ze szczególnym uwzględnieniem różnego rodzaju paliw – mówił dr Jarosław Czaja, ekonomista.
W lipcu rządowy program Ceny Paliw Niżej nie obowiązywał. Wówczas inflacja wzrosła o trzy proc. rok do roku i o 0,8 proc. miesiąc do miesiąca. W sierpniu program został wznowiony, ale tylko na dwa ostatnie tygodnie miesiąca. Ponadto był okrojony względem pierwszego. Nie została obniżona akcyza. Michał Nieznański z Konfederacji zwrócił uwagę, że w ten sposób obniżka cen paliw nie objęła przedsiębiorców, którzy podatek VAT odliczają na co dzień. Między innymi stąd wynika wzrost cen produktów i usług.
– Dla nich ceny paliwa były cały czas takie same i niestety tak samo wysokie, a co za tym idzie, (…) jeśli (…) ten wzrost cen paliwa będzie się utrzymywał, to wzrośnie [cena – radiomaryja.pl] każdego towaru na polskich półkach, bo paliwo i prąd to dwie główne przyczyny tego, że towary na półkach są droższe i to się wydarzyło – ocenił polityk.
Jesienią ceny produktów i usług ponownie mogą pójść w górę, bo od 1 września program CPN nie będzie kontynuowany.
– W dużej mierze będzie [za to – radiomaryja.pl] odpowiedzialny Donald Tusk, bo nie zastosował narzędzi, które miał – tych narzędzi, które związane są chociażby z cenami paliw, które są jednym z kluczowych generatorów wzrostu kosztów – zaznaczył poseł Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości.
Zastępca szefa Kancelarii Premiera, Jakub Stefaniak z PSL, odpowiada na te zarzuty.
– Naprawdę nie ma co się licytować na inflację. Gdybyśmy popatrzyli, jaką inflację miał pan Morawiecki za swoich rządów, to dzisiaj chyba każdy, kto by sobie to przypomniał – a to można sprawdzić w internecie – złapałby się za głowę – powiedział polityk.
Koalicja rządowa próbuje obarczyć winą prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych.
– Dzisiaj każdy z Państwa musi mieć świadomość tego, że od 1 września będzie tankował drożej tylko i wyłącznie przez złośliwe weto czy też zablokowanie, bo to jest wyrzucenie ustawy, wrzucenie jej do studni bez dna, czyli do Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził Jakub Stefaniak.
Ustawa miała jednak poważne defekty. Po pierwsze, zakładała ona wsteczne opodatkowanie koncernów, co jest niezgodne z prawem. Po drugie, spółki paliwowe mogłyby przerzucić koszty nowego podatku na kierowców. Rząd nie chce przedłużać programu CPN, bo wprost przyznaje, że nie ma na to pieniędzy w budżecie państwa. To kwestia do dyskusji z ministrem finansów – wskazał poseł Andrzej Szejna z Lewicy. Zasugerował, że paliwo może być tańsze, bo transport surowców przez Cieśninę Ormuz nie jest całkowicie zablokowany.
– Być może wcześniej czy później – mam nadzieję, że jednak wcześniej – dojdzie do całkowitego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, więc nie będzie trzeba reagować na poziom cen na stacjach benzynowych po raz kolejny, ale gdyby do tego nie doszło, pewnie będzie trzeba to wziąć pod uwagę – mówił parlamentarzysta.
Konfederacja przypomina, że w Sejmie jest projekt ustawy jej autorstwa, która obniża ceny paliw nie incydentalnie, ale na stałe.
– W naszej ustawie obniżaliśmy i trochę akcyzę, i trochę VAT, ale również opłatę emisyjną i opłatę paliwową, które narzucono nam z Unii Europejskiej. To by była obniżka ceny paliwa na stałe. Natomiast dalej zastanawiamy się, dlaczego, mając tak niską cenę ropy, mamy tak wysoką cenę za litr paliwa. Jest to po prostu niewyobrażalne – zwrócił uwagę Michał Nieznański.
W związku z zakończeniem programu CPN od wtorku 1 września kierowcy zapłacą na stacjach od 60 do 90 groszy więcej za litr paliwa.
TV Trwam News



