KO chce odebrać immunitet Bogdanowi Święczkowskiemu i posadzić na krześle prezesa TK swojego człowieka
Koalicja Obywatelska chce przejąć Trybunał Konstytucyjny. Nowym sędzią ma zostać najbliższy współpracownik premiera. Jeden z senatorów koalicji rządowej zaproponował jednocześnie, aby obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego, wyprowadzić z łóżka, zatrzymać na 48 godzin i odebrać mu immunitet.
Koalicja Obywatelska zgłosiła w Sejmie kandydaturę na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. To dotychczasowy minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, Maciej Berek.
– Ta kandydatura już jest zgłoszona i podpisana przez posłów – mówił Adam Szłapka, rzecznik rządu.
Kandydatura miała być przedmiotem dyskusji między liderami koalicji rządowej.
– Na pewno między klubami będą się jeszcze toczyć rozmowy na temat poparcia tej kandydatury – wskazał rzecznik rządu.
To wszystko dlatego, że wśród posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego i Lewicy nie ma pełnego przekonania do tej kandydatury. Przypomnieli własną obietnicę wyborczą, a mianowicie odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego. Część wypowiedzi polityków sugeruje jednak, ze finalnie zagłosują oni za Maciejem Berkiem.
– W mojej ocenie należy rozstrzygnąć na ile kompetencje ministra Macieja Berka, właściwie już byłego ministra, przeważają i czy jest to osoba, która by sprawowała ten mandat w pełni apolitycznie, niezależnie. W moim odczuciu tak – stwierdził Andrzej Szejna, poseł Lewicy.
Premier Donald Tusk postawił przed Maciejem Berkiem konkretne zadanie – zrobić tzw. porządki w Trybunale Konstytucyjnym, co o wprost oznacza podporządkowanie instytucji rządowi. Senator Unii Centrum, Jacek Trela, liczy na to, że Maciej Berek zostanie prezesem Trybunału Konstytucyjnego.
– Być może będą musiały być zaangażowane siły policyjne i prokuratura, żeby zatrzymać Bogdana Święczkowskiego na gorącym uczynku. Można go wyprowadzić z łóżka, zatrzymać na 48 godzin, a w tym czasie zbierze się zgromadzenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy odbiorą mu immunitet – powiedział Jacek Trela.
Rzecznik prasowy klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, poseł Dorota Łoboda, odpowiedziała na pomysł koalicjanta.
– Nie słyszałam, żebyśmy rozważali takie rozwiązanie – odparła Dorota Łoboda.
Tak do pomysłu senatora Jacka Treli odniósł się poseł PSL-u, Jarosław Rzepa.
– Przypomina mi jakiś trochę taki zamach stanu, bym powiedział, na Trybunał Konstytucyjny, którego sobie nie wyobrażam – oznajmił Jarosław Rzepa.
O rozwiązaniach siłowych – choć niekoniecznie z użyciem funkcjonariuszy policji – mówił jednak w ubiegłym tygodniu także minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.
– Bierzemy pod uwagę, ale to nie będzie wejście siłowe, raczej zdecydowane wypełnienie tego, co narzucił nam Europejski Trybunał Praw Człowieka w zabezpieczeniu, które jasno wskazuje, że należy doprowadzić czterech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania wszystkimi prawnymi sposobami – wyjaśnił Waldemar Żurek.
Zdaniem opozycji to już jakiś amok.
– Naprawdę, to jest jakiś amok w ich zachowaniu. Dla mnie to jest przede wszystkim niepaństwowe, bo oni traktują Trybunał Konstytucyjny tak, jak wiele innych instytucji, jak jakiś łup polityczny – akcentował Andrzej Śliwka, poseł PiS.
Maciej Berek był ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Donalda Tuska. Sam premier nazywał go swoją prawą ręką.
– Wiele bubli prawnych było przygotowanych przez rząd. Za to wszystko odpowiadał Maciej Berek, ale co gorsza, Maciej Berek odpowiadał za niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, za jakieś niekonstytucyjne dopiski do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Taka osoba ma być teraz sędzią Sądu Konstytucyjnego – zauważył poseł PiS.
Marszałek Sejmu zapowiedział, że głosowanie ws. kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego może odbyć się na najbliższym posiedzeniu Sejmu, czyli w pierwszym tygodniu września.
TV Trwam News




