Wrócił Tusk, wrócił podział na Polskę A i Polskę B
Nawet miliard złotych unijnych środków może stracić województwo świętokrzyskie przez decyzje rządu Donalda Tuska. Rządzący ograniczają programy dla całej Polski Wschodniej oraz wsparcie finansowe dla samorządów na tzw. wkład własny do pozyskania unijnych dotacji.
W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na lata 2028–2034 rząd Donalda Tuska chce zlikwidować specjalny program dedykowany Dla Polski Wschodniej. Unijne fundusze mają być rozdzielane centralnie.
To cios dla województwa świętokrzyskiego i zahamowanie jego rozwoju – zaalarmowała poseł PiS, Anna Krupka.
– Donald Tusk próbuje ograbić woj. świętokrzyskie z 550 milionów złotych, które nie znajdą się w rozdziale regionalnym w nowej perspektywie unijnej – mówiła pos. Anna Krupka.
Rząd ma też w planach likwidację programów gwarantujących samorządom wsparcie na wkład własny, który jest niezbędny do ubiegania się o unijne dotacje na przykład na projekty infrastrukturalne.
– To w jeszcze tej obecnej perspektywie było 230 mln złotych. Oprócz tego likwidowany jest program dla makroregionu Polski Wschodniej – zauważyła pos. Anna Krupka z PiS.
Łączne straty woj. świętokrzyskiego mogą sięgać miliarda złotych. W odpowiedzi na zarzuty opozycji, wiceminister finansów próbował przekonywać, że rząd ułatwi samorządom zaciąganie długów i dzięki temu nadal będą mogły pozyskiwać unijne środki.
– Dokonaliśmy poluzowania tych reguł po to, aby ułatwić samorządom wchodzenie w nowe inwestycje, również unijne – stwierdziła wiceminister Hanna Majszczyk.
Zmiany uderzą nie tylko w woj. świętokrzyskie, ale także województwa: lubelskie, podlaskie, podkarpackie i warmińsko-mazurskie.
Pokrzywdzeni będą też mieszkańcy biedniejszych powiatów województwa mazowieckiego, które zostały oddzielone za rządu PiS od Warszawy i okolic, aby nie zawyżać średniej – przypomniał przewodniczący Europejskich Konserwatystów i reformatorów, europoseł PiS, Adam Bielan.
– Jeżeli rząd Tuska podtrzyma swoją propozycję, te środki dla województwa mazowieckiego przepadną – oznajmił europoseł Adam Bielan.
W tym samym czasie rząd zwiększa nakłady na największe miasta w Polsce – zwrócił uwagę prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– W szczególności na Warszawę – o 94 procent. To naprawdę jest bardzo duża różnica – zaakcentował Jarosław Kaczyńśki.
Opozycja przekonuje, że Donald Tusk wraca do polityki, którą realizowały jego poprzednie rządy, czyli wzmacniania metropolii, kosztem mniejszych ośrodków.
„C**j tam z tą Polską Wschodnią” – mówił Włodzimierz Karpiński, minister skarbu w latach 2013-2015, w nagraniu ujawnionym w ramach tzw. afery taśmowej.
Mój rząd zmienił to podejście – przypomniała była premier, Beata Szydło.
– My wróciliśmy do normalności i zaczęliśmy wspierać politykę regionalną, która miała dawać szansę wyrównywania – mówiła Beata Szydło, europoseł PiS.
Cięcia unijnych środków to niejedyny problem biedniejszych regionów. Rząd Donalda Tuska wstrzymał większość programów rozwojowych – w tym Polski Ład – z których korzystały samorządy.
Tracimy szansę na rozwój – zaalarmował Józef Potocki, wójt gminy Zakrzówek na Lubelszczyźnie.
– Potrzeby są ogromne, bo jeszcze kilka lat trwania tych rządowych programów, które były i naprawdę wsie, gminy, wiejskie, mniejsze, większe, nadgoniłyby te braki i moglibyśmy dorównać do dużych samorządów. Zostało kilka programów, ale one są w okrojonym wydaniu – podsumował wójt Józef Potocki.
Większość małych samorządów – bez zewnętrznego wsparcia rządowego czy unijnego – nie stać na budowę nowych dróg, remonty budynków czy rozwój infrastruktury niezbędnej do przyciągnięcia nowych przedsiębiorców.
TV Trwam News


