Pakt migracyjny UE wszedł w życie. Do polskich miast mogą zacząć trafiać niebezpieczne osoby
W Unii Europejskiej zaczął obowiązywać pakt migracyjny. Opozycja ostrzega, że Polska została – wbrew zapewnieniom rządzących – zwolniona z relokacji migrantów tylko do końca roku. W przyszłym roku do naszych miast mogą zacząć trafiać niebezpieczne osoby.
W 2015 roku, gdy Europa zaczęła mierzyć się z napływem migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, ówczesna kanclerz RFN, Angela Merkel, stwierdziła, że Niemcy sobie z tym poradzą. Wtedy Berlin rozpoczął politykę tzw. otwartych drzwi, zachęcając migrantów do forsowania europejskich granic. To doprowadziło do poważnego kryzysu, z którym państwa europejskie mierzą się do dziś.
Niemcy i Francja chcą pozbyć się problemu, dlatego w 2020 roku KE przedstawiła projekt przymusowego rozlokowywania migrantów na terenie całej Unii. Rząd Zjednoczonej Prawicy sprzeciwiał się tzw. paktowi migracyjnemu, ale po przejęciu władzy przez Donalda Tuska, w 2024 roku pakt został przyjęty. W piątek zaczął obowiązywać w całej UE.
To 10 powiązanych ze sobą aktów prawnych – poinformowała Komisja Europejska.
– Teraz państwa członkowskie będą wdrażały nowe przepisy, ale przy tak dużej reformie nie wszystko może być idealne – powiedział Markus Lammert, rzecznik KE.
KE przekonuje, że chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa na Starym Kontynencie. Rząd Donalda Tuska utrzymuje, iż Polska jest zwolniona z unijnego mechanizmu relokacji migrantów z powodu przyjęcia ponad dwóch milionów uchodźców wojennych z Ukrainy, a także wojny hybrydowej prowadzonej przez Białoruś i Rosję na granicy z Polską.
„Dzięki intensywnym staraniom Polska na wiele lat została zwolniona z mechanizmu relokacji migrantów zawartego w pakcie migracyjnym” – ogłosiło MSWiA w kwietniu tego roku.
Polska została zwolniona z mechanizmu, ale tylko do końca tego roku. Potem KE sama zdecyduje o ewentualnym przedłużeniu zwolnienia na kolejny rok.
To oznacza, że do Polski z opóźnieniem trafią migranci – ostrzegł Michał Nieznański z Konfederacji.
– Ja bym zobaczył, co by się wydarzyło w UE, gdybyśmy powiedzieli, że nie chcemy imigrantów, nie bierzemy ich z paktu migracyjnego i nie zapłacimy ani złotówki, ani eurocenta za jakiekolwiek kary – wskazał Michał Nieznański.
Jeśli Polska odmówi przyjmowania migrantów relokowanych przez Komisję Europejską, to za każdą osobę będzie musiała zapłacić 20 tysięcy euro kary – przypomniał dr Andrzej Skiba, politolog.
– To są kwoty olbrzymie, jeżeli na przykład pomnożymy ją przez chociażby tysiąc takich nielegalnych imigrantów, a co dopiero w przypadku np. pięciu czy dziesięciu tysięcy – zaakcentował dr Andrzej Skiba.
Kandydat PiS na premiera, dr hab. Przemysław Czarnek, obiecał wypowiedzenie paktu.
– Deklaruję, gdy PiS wróci do władzy, Polska jednostronnie wypowie pakt migracyjny. Nie będziemy się prosić o czasowe odroczenia – mówił dr hab. Przemysław Czarnek.
Mimo, że przymusowa relokacja migrantów do Polski została odłożona w czasie, to Unia nakłada na Polskę nowe obowiązki względem osób nielegalnie przekraczających granicę – ostrzegł były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Maciej Wąsik. Polska będzie musiała stosować wspólne, ujednolicone procedury azylowe.
„Pakt narzuca dostęp organizacji pozarządowych do każdego miejsca na granicy w czasie kryzysu. Nakazuje m.in. odstąpienie od przesłuchiwania nielegalnych migrantów. (…) Wprowadza obowiązek (…) zagwarantowania im możliwości złożenia wniosku o azyl” – napisał europoseł Maciej Wąsik na X.
Jutro wchodzi w życie Pakt Migracyjny❗️ Rząd Tuska oszukuje Polaków, twierdząc, że nie będzie miał dla nas żadnych skutków. Zobaczcie, na co się zgodzili i co się zmieni! 👇
🔴 Polska została zwolniona tylko z jednego elementu paktu, czyli relokacji migrantów, i to tylko na rok.… pic.twitter.com/wCXCoTKGan— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) June 11, 2026
Braki w dokumentach będą interpretowane na korzyść migranta nielegalnie przekraczającego granicę. Poważne obawy mają Polacy, którzy włączyli się w akcję Ruchu Obrony Granic.
– To, co się dzieje w Europie Zachodniej, to, co widzimy w telewizji, te morderstwa, grabieże, niepokoje społeczne, pożary, to wszystko będzie się działo u nas, w Polsce – powiedział Jacek Pawłowicz z ROG.
Jak to poważne zagrożenie pokazują wydarzenia na Wyspach. Pod koniec ubiegłego roku w Southampton hindus zabił polskiego studenta Henry’ego Nowaka. Potem skłamał policji, że został zaatakowany na tle rasistowskim. Teraz na ulice miasta wyszli zbulwersowani Anglicy, bowiem światło dzienne ujrzały filmy z kamer policyjnych, które udokumentowały całą interwencję.
Zawarzało także w Belfaście, stolicy Irlandii Północnej, po ataku nożownika. 30-letni migrant z Sudanu, ubiegający się o azyl, dźgał nożem mężczyznę w twarz i szyję, próbując odciąć mu głowę. Mężczyzna przeżył, ale stracił oko.
– Atak w północnym Belfaście był przerażający i szokujący. Wiele osób odczuwa gniew, a wiele głęboki niepokój – stwierdziła Michelle O’Neill, pierwsza minister Irlandii Północnej
Pakt migracyjny przewiduje coroczną relokację wewnątrz Wspólnoty co najmniej trzydziestu tysięcy migrantów.
TV Trwam News




