fot. PAP/Rafał Guz

Europosłowie PiS oskarżają rząd D. Tuska o wysokie ceny i niską dostępność pelletu

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zarzucili rządowi Donalda Tuska zaniechania i błędne decyzje, które doprowadziły do niedoborów pelletu na rynku. Jako przyczynę wskazali nieracjonalną politykę pozyskiwania drewna.

Ceny pelletu w składach opału najpierw gwałtownie wzrosły, a następnie surowiec stał się trudno dostępny. Dochodziło do sytuacji, w których Polacy wyjeżdżali do Niemiec, by kupić opał.

Rząd tłumaczył problemy długą i mroźną zimą oraz wskazał na odpowiedzialność producentów. Europoseł Waldemar Buda obarczył jednak winą Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

– Mamy dzisiaj dramatyczny problem z dostępem do surowca produkcji pelletu. To jest praprzyczyna tej sytuacji, za którą odpowiedzialność ponosi pani minister Hennig-Kloska poprzez politykę, którą zarządziła zaraz po przejęciu ministerstwa – wskazywał Waldemar Buda.

Z kolei europoseł Daniel Obajtek mówił o poważnym kryzysie w sektorze przetwórstwa drewna, zwolnieniach pracowników i upadłościach firm, podkreślając, że w Europie Zachodniej i Północnej pozyskuje się tyle surowca, ile wynosi jego roczny przyrost.

– Firmy nie inwestują w przerób drzewa w Polsce, ponieważ widzą nieracjonalną politykę w zakresie pozyskania drzewa. Ona ma być zmniejszona jeszcze do 20 procent. To kto w Polsce będzie inwestował? Dziwimy się teraz, że nagle ceny pelletu są bardzo wysokie – zwracał uwagę Daniel Obajtek.

Europoseł Piotr Müller przypomniał, że rząd PiS z wyprzedzeniem zabezpieczał dostępność opału, podając jako przykład import węgla po wybuchu wojny na Ukrainie.

Obecny rząd składa zawiadomienia do prokuratury w sprawie działań byłego premiera Mateusza Morawieckiego, mówiąc o tzw. aferze węglowej i niespełnianiu norm jakościowych przez sprowadzany surowiec.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął decyzję, aby zrobić zapasy na wypadek srogiej zimy i na wypadek tego, gdyby z powodu konfliktu zbrojnego nie byłoby można dostarczyć kolejnych dostaw do Polski. By polskie rodziny mogły się ogrzać zimą. Dzisiaj, gdy pellet rośnie tak wysoko, rząd nawet nie potrafi zrobić zwykłych mechanizmów rynkowych w sytuacji, gdy nie ma problemu z łańcuchem dostaw z innych państw – zauważył Piotr Müller.

Według resortu klimatu wzrost popytu na pellet wynika z rosnącej popularności urządzeń grzewczych na ten opał, a sprzedaż drewna z Lasów Państwowych od lat utrzymuje się na podobnym poziomie.

RIRM

drukuj