Rzecznik MSZ Iranu o słowach D. Trumpa: Ograniczony atak będzie traktowany jako „akt agresji”
Rzecznik MSZ Iranu, Esmail Bagei, ostrzegł, że władze jego kraju będą traktowały każdy, nawet ograniczony, atak jako „akt agresji”. Opcja ograniczonego uderzenia na Iran została zasygnalizowana w ubiegłym tygodniu przez prezydenta USA, Donalda Trumpa – podkreśliła AFP.
„Nie ma czegoś takiego jak ograniczony atak. Akt agresji będzie uważany za akt agresji. Kropka” – powiedział Esmail Bagei na konferencji prasowej w Teheranie.
Rzecznik został poproszony o skomentowanie słów Donalda Trumpa, który w piątek oświadczył, że „rozważa” ograniczony atak na Iran, jeśli ten kraj nie osiągnie szybko porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi m.in. w sprawie swojego programu nuklearnego.
Jednocześnie na Bliskim Wschodzie narasta napięcie. W niedzielę media, powołując się na ekspertów zajmujących się analizą danych z satelitów, przekazały, że Stany Zjednoczone zwiększyły liczbę samolotów rozmieszczonych w bazach w Jordanii i Arabii Saudyjskiej. W bazie lotniczej Muwaffaq Salti w Jordanii znajduje się obecnie co najmniej 66 myśliwców – podał portal Iran International. Emerytowany brytyjski pułkownik Richard Kemp ocenił, że obecnie obserwuje się największy wzrost sił militarnych na Bliskim Wschodzie od 2003 roku.
Była wysokiej rangi urzędniczka Pentagonu, Dana Stroul, oświadczyła dziś, że USA są gotowe na „niezwykle dynamiczną” kampanię militarną przeciwko Iranowi. Stwierdziła, że rozmieszczenie w regionie dwóch lotniskowców, niszczycieli, myśliwców, samolotów cystern oraz środków obrony przeciwlotniczej zwiększyło amerykańskie zdolności ofensywne i defensywne w porównaniu z atakami przeprowadzonymi w czerwcu 2025 roku.
„Nie chodzi obecnie o gotowość militarną, ale o decyzję polityczną” – powiedziała Dana Stroul.
„New York Times” przekazał, że ewentualny ograniczony atak USA na Iran mógłby zostać wymierzony w centra dowodzenia Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, bazy rakiet balistycznych lub infrastrukturę nuklearną. Jednak zdaniem rozmówców gazety, jeśli ataki te nie przyniosłyby rezultatów, czyli porozumienia w sprawie polityki nuklearnej Teheranu, to jeszcze w tym roku mogłaby zostać przeprowadzona znacznie szersza ofensywa, której celem byłoby zakończenie rządów ajatollaha Alego Chameneia.
W czwartek w Genewie ma odbyć się kolejna runda rozmów między delegacjami Iranu i USA.
PAP




