Niemcy chcą zablokować amerykańskie sankcje wobec Nord Stream 2

Niemcy będą domagać się odpowiedzi Unii Europejskiej na kolejne amerykańskie sankcje związane z budową gazociągu Nord Stram 2. Według medialnych doniesień rząd Angeli Merkel chce skłonić państwa członkowskie do wspólnej reakcji.

Wprowadzone pod koniec ubiegłego roku amerykańskie sankcje opóźniły budowę gazociągu Nord Stream 2. Z projektu wycofała się m.in. szwajcarska firma, która kładła rury na dnie Bałtyku. Za wszelką cenę projekt chce dokończyć Rosja, który wysłała już swój specjalistyczny statek, aby dokończył budowę. Moskwa ma świadomość, ile może stracić na niepowodzeniu projektu.

– Jeśli Stany Zjednoczone odetną projekt rosyjski i zmniejszą dostawy rosyjskiego gazu, będą miały potężną dźwignię geopolityczną i będą mogły sprzedawać swój gaz – wskazał Vladimir Vasiliev z Rosyjskiej Akademii Nauk.

Zapowiedź wprowadzenia kolejnych amerykańskich sankcji krytykuje Berlin. Według niemieckiego resortu gospodarki zaszkodziłby one niemieckim i europejskim firmom, bankom, a nawet agencjom państwowym. Dlatego rząd Angeli Merkel będzie próbował przekonać państwa członkowskie, aby Unia Europejska stanowczo odpowiedziała na amerykańskie sankcje. Prezydent Donald Trump nie szczędzi krytyki Berlinowi w związku z jego polityką.

– Niemcy płacą Rosji miliardy dolarów za zakup energii z Rosji. Pytam: „O co w tym chodzi? Wydajesz miliardy dolarów dla Rosji i mamy cię bronić przed Rosją? – akcentował prezydent Donald Trump.

Stany Zjednoczone chcą wycofać z Niemiec 9,5 tysiąca amerykańskich żołnierzy. Część miałaby trafić do Polski. Waszyngton krytykuje też Berlin za niewywiązywanie się z obietnicy przeznaczania swoich 2 proc. PKB na obronność.

TV Trwam News

drukuj