fot. PAP/Tomasz Gzell

Pos. M. Romanowski: Bezprawie „Koalicji 13 grudnia” to poligon doświadczalny, jak niszczyć konserwatywne społeczeństwa i wprowadzać globalistyczną ideologię

Bezprawie „Koalicji 13 grudnia”, bezprawie Tuska to jest poligon doświadczalny, jak niszczyć konserwatywne społeczeństwa i wprowadzać globalistyczną ideologię (…). W tej chwili mamy do czynienia z parodią wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Niestety, ale określenia „państwo bezprawia” czy „liberalna autokracja” są bardzo adekwatne, bo mamy bezprawnie przejętą prokuraturę, ludzi, którzy są uzurpatorami, a niedługo sami będą odpowiadać karnie i majątkowo za nielegalne przejmowanie stanowisk w prokuraturze czy sądach – mówił Marcin Romanowski, poseł PiS, w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam.

Polska pogrąża się w bezprawiu. Widać to dobitnie na przykładzie wymiaru sprawiedliwości, w którym najważniejsze stanowiska zostały nielegalnie przejęte przez obecną władzę, aby dokonać rozliczeń politycznych oponentów. Jednym z prześladowanych polityków jest poseł PiS, Marcin Romanowski.

– Bezprawie „Koalicji 13 grudnia”, bezprawie Tuska to jest poligon doświadczalny, jak niszczyć konserwatywne społeczeństwa i wprowadzać globalistyczną ideologię (…). W tej chwili mamy do czynienia z parodią wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Niestety, ale określenia „państwo bezprawia” czy „liberalna autokracja” są bardzo adekwatne, bo mamy bezprawnie przejętą prokuraturę, ludzi, którzy są uzurpatorami, a niedługo sami będą odpowiadać karnie i majątkowo za nielegalne przejmowanie stanowisk w prokuraturze czy sądach. W przypadku polskiego wymiaru sprawiedliwości mamy do czynienia z parodią i destrukcją, a jeśli dodamy fakt, iż zlikwidowano losowy przydział spraw i teraz polityczni nominaci ministra sprawiedliwości będą wyznaczać z palca, jaki polityk w todze ma rozstrzygać sprawy dotyczące polityków opozycji, to to jest klasyczna zagrywka, którą próbowano robić przeciwko Donaldowi Trumpowi czy Marine Le Pen, czy Matteo Salviniemu. Teraz to dzieje się w Polsce z wyjątkową intensywnością – wskazał poseł Marcin Romanowski.

Tymczasem Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego (PETI) odrzuciła wniosek o zajęcie się sprawą udzielenia przez Węgry azylu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości.

– Globaliści wyszli z inicjatywą, a potem się nie pojawili na sali. Nie chcę oceniać tego wydarzenia, bo nie znam kulis, ale mówiąc bardziej generalnie, to po tych prawie dwóch latach obserwacji przez międzynarodową opinię, co się dzieje w Polsce, Tusk ma coraz mniej zwolenników i coraz mniej podmiotów międzynarodowych chce dawać twarz bezprawiu, które dzieje się w Polsce. Widać to nie tylko w Interpolu, który kilka miesięcy temu odmówił wydania czerwonej noty wobec mnie, wskazując wprost, że działania prokuratury naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka (…), ale teraz nawet Parlament Europejski nie chciał angażować się w obronę bezprawia dziejącego się w Polsce. Myślę, iż tego typu wydarzenia będą się nasilały i mamy do czynienia z kruszeniem się bezprawnego reżimu w Polsce – zaakcentował gość TV Trwam.

Cały czas niezakończona jest sprawa Funduszu Sprawiedliwości i rzekomych przestępstw byłego kierownictwa resortu sprawiedliwości. Zbigniewowi Ziobrze zarzuca się między innymi, iż próbował zawłaszczyć pieniądze na rzecz prokuratury, aby ją wyremontować, a miał tego dokonać w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.

– Sprawa Funduszu Sprawiedliwości to jest próba kryminalizacji – ze strony Tuska, Żurka, Bodnara – działań poprzedniego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, które po prostu pozostawały w obszarze politycznych decyzji w obszarze swobodnego uznania administracyjnego. Jeżeli chodzi o jakieś przestępstwa, które są związane z tą sprawą, to one rzeczywiście miały i mają miejsce, ale są popełniane przez ludzi Tuska, Żurka czy Bodnara (…). Proszę sobie wyobrazić, że w sprawie ośmiu zarzutów, gdzie mnie i ministrowi Ziobro będzie zarzucane usiłowanie przekazaniu środków, iż te środki są teraz przekazywane na podstawie umów, które są kwestionowane. Jeżeli my usiłowaliśmy, no to mamy do czynienia z przestępstwem po stronie obecnego kierownictwa resortu sprawiedliwości – powiedział polityk.

Podmiotem wprost prześladowanym przez obecną władzę jest także Fundacja „Lux Veritatis”.

– Jeszcze kilka miesięcy temu wiceminister sprawiedliwości, Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, opowiadała, jak to wszystko zostało dokładnie przeanalizowane, a teraz okazuje się, że wchodzą do siedziby Fundacji „Lux Veritatis”, żeby dostać jeszcze jakieś dokumenty. No ja przepraszam, ale albo wtedy dokładnie przeanalizowali, a teraz wchodzą zupełnie bez sensu, albo wtedy ordynarnie kłamali (…). To próba szkodzenia ludziom, którzy – tak jak ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR – budują instytucje, które są nie w smak ludziom, którzy chcą zniszczyć polski naród, Kościół, naszą narodową i chrześcijańską tożsamość. O to w tym wszystkim chodzi – zauważył poseł Marcin Romanowski.

– Wejście do Fundacji „Lux Veritatis” miało jeden cel – oni potrzebują zdjęcia ojca Tadeusza Rydzyka przed prokuraturą. To jest po prostu zwykłe medialne show, igrzyska. To stara klasyczna zasada, w myśl której, jak nie ma chleba, to trzeba zapewnić igrzyska – dodał.

CZYTAJ TAKŻE

Prokuratura wyznaczyła nowy termin przesłuchania o. Tadeusza Rydzyka CSsR – 10 grudnia br.

radiomaryja.pl

drukuj