Stan konstytucji po 29 latach jej obowiązywania
Mija 29 lat od uchwalenia konstytucji. Ustawa zasadnicza jest lekceważona i łamana przez polityków. Coraz częściej mówi się o nowej konstytucji.
2 kwietnia 1997 r. po latach politycznych negocjacji i pracy ekspertów prawnych Sejmu uchwalił nową konstytucję, a w maju w referendum poparli ją Polacy. Mija 29 lat od tych wydarzeń. W jakiej kondycji ta konstytucja jest dzisiaj? Dziennikarze TV Trwam zapytali o to prawnika, dr. Michała Skwarzyńskiego.
– Konstytucja jest w fatalnym stanie z uwagi na to, że rządzący nie chcą jej respektować, chcą mieć pełnię władzy, nie rozumiejąc, że w demokracji nigdy pełni władzy się nie osiąga – zwrócił uwagę ekspert.
Po 29 latach od uchwalenia konstytucji minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, bez ogródek zapowiada siłowe wprowadzenie kandydatów na sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.
– Jeżeli będą stosowne postanowienia sądu, prokuratury – tak, Policja będzie realizować polskie prawo, tak jak zawsze to robiła – zapowiedział szef MSWiA.
Prezydent Karol Nawrocki przyjął wczoraj ślubowanie od dwojga kandydatów z sześciorga, których koalicja rządowa wybrała w Sejmie po miesiącach zwłoki i nieobsadzania wakujących stanowisk. Rząd się oburza, a prezydent i jego ministrowie wytykają władzy hipokryzję.
– Od 15 miesięcy, od roku i trzech miesięcy, w sposób przemyślany, żeby niszczyć ustrój państwa, żeby niszczyć Trybunał Konstytucyjny, nie dokonuje wyboru, mimo że ma ku temu wszelkie prawa – zwrócił uwagę szef Kancelarii Prezydenta RP, min. Zbigniew Bogucki.
Według opozycji nadrzędnym celem rządu jest przejęcie kontroli nad Trybunałem, niezależnie od obowiązującego prawa czy decyzji prezydenta. Konstytucja była na ustach koalicji rządowej w czasach opozycji. Politycy liberalno-lewicowych formacji m.in. z aktywistami KOD organizowali antyrządowe protesty w obronie tzw. praworządności.
Kiedy jednak Donald Tusk wracał do władzy, jeszcze przed objęciem urzędu szefa rządu zapowiedział wprost, że będzie postępował zgodnie z prawem tak, jak on i jego stronnictwo je rozumie.
Co wydarzyło się w kolejnych miesiącach? Siłowe przejęcie mediów publicznych i prokuratury, bezprawna wymiana prezesów sądów czy wejście służb do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a także próba niedopuszczenia do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Premier Donald Tusk na początku kadencji stwierdził, że rządzący mają potrzebę działania w kategoriach „demokracji walczącej”.
Nielegalne działania rządu próbują tłumaczyć sprzyjający mu prawnicy i profesorowie – wskazał mec. Bartosz Lewandowski.
– Ci sami ludzie przez wiele lat mówili, jak ważna jest konstytucja, reguły, że nie chodzi o interes polityczny – podkreślił prawnik.
Rząd próbuje obchodzić weta głowy państwa uchwałami i rozporządzeniami. Ważne dla Polaków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie są respektowane i publikowane.
– Przykładem jest aborcja, kiedy liberałowie, nie akceptując naszej konstytucji, która stoi na straży życia od poczęcia, nie chcą respektować orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego czy samej konstytucji – zaznaczył dr Michał Skwarzyński.
Kryzys praworządności mogłaby naprawić nowa ustawa zasadnicza. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział prace nad nową konstytucją już podczas zaprzysiężenia. Głowa państwa wyraziła wówczas nadzieję, że mogłaby ona być gotowa do przyjęcia już w 2030 roku.
Uchwalenie nowej konstytucji wymagałoby ponadpartyjnego porozumienia i poparcia większości kwalifikowanej w Sejmie, czyli dwóch trzecich głosów, a także zgody Polaków w referendum.
TV Trwam News



