fot. Monika Bilska

Zaostrza się spór wokół powiązania budżetu unijnego z tzw. praworządnością

Trwa spór wokół warunków wypłacania środków z unijnego budżetu. Dziś premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w wideokonferencji z szefem Rady Europejskiej oraz premierami Słowacji, Słowenii i Grecji. Wczoraj w tej sprawie spotkał się także z premierem Węgier, Viktorem Orbanem.

Mechanizm „pieniądze za tzw. praworządność” nie znalazł poparcia ze strony Polski i Węgier. To jasne stanowisko, na którym stoją premierzy Mateusz Morawiecki i Victor Orban. Potwierdzili je w trakcie wczorajszego spotkania.

– Paradoks tej sytuacji polega na tym, że pod hasłem walki o tzw. praworządność instytucje unijne próbują praworządność złamać. Tak naprawdę wszelkie kwestie związane z praworządnością są po naszej stronie, po stronie Polski i Węgier – mówił Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą.

Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył dziś w wideokonferencji z premierami Grecji, Słowacji i Słowenii oraz szefem Rady Europejskiej. To forma konsultacji z przywódcami unijnymi przed grudniowym szczytem UE. Polska i Węgry oczekują rozwiązania ze strony prezydencji niemieckiej.

– Mam nadzieję – a przynajmniej staramy się – że uda się znaleźć rozwiązanie, że będzie to bardzo ważny sygnał – wskazała Angela Merkel, kanclerz RFN.

Dla Polski i Węgier ważne jest również stanowisko Portugalii, która obejmie prezydencję w Radzie UE w 2021 roku.

– Są dane mówiące o tym, że Portugalia nie chce tego łączenia, chce pieniędzy. Poza tym jest jeszcze druga, ukryta motywacja. Te kraje mogą mieć słuszną obawę, że takie karanie poprzez zabieranie pieniędzy może dotyczyć innych przewinień niż, jak w naszym przypadku, tzw. praworządności, ale np. realnych przewinień polegających na łamaniu dyscypliny budżetowej – zauważył europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski.

Polityk dodał, że nadzieje na rozstrzygnięcie w tej sprawie są małe, a KE po cichu pracuje nad prowizorium budżetowym. Temat powiązania tzw. praworządności i budżetu unijnego omawiali politycy Zjednoczonej Prawicy podczas dzisiejszej rady koalicji. Na przyjęcie powiązania budżetu z praworządnością mocno naciska totalna opozycja. Samorządowcy związani m.in. z Koalicją Obywatelską zorganizowali o godzinie 17.00 akcję wyłączania świateł w miastach.

– Kontrowersyjny protest samorządowców, którzy grożą wyłączeniem oświetlenia, a to jest zadaniem własnym gminy, obliguje gminy do zapewnienia bezpieczeństwa. Pytanie, czy to jest praworządność u tych, którzy mają tej praworządności pełne usta – zaznaczył Kazimierz Koralewski, radny Gdańska.

Na ostateczne rozstrzygnięcie ws. unijnego budżetu trzeba będzie poczekać do 10 grudnia.

TV Trwam News

drukuj