fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk: Sytuacja w UE jest trudna; to fundamentalny moment dla przyszłości Wspólnoty

Jest osiem krajów, które nie zgadzają się z przedłożeniem niemieckim dot. powiązania budżetu unijnego z tzw. praworządnością. Do tego grona mogą dołączyć także kolejne państwa. (…) Sytuacja jest trudna. Polska i Węgry zdecydowały się wziąć na siebie ciężar sprzeciwu. Moment jest fundamentalny dla przyszłości całej Unii – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk, europoseł, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

Pod koniec lipca kraje członkowskie Unii Europejskiej wypracowały porozumienie w sprawie unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy. Nie było wtedy mowy o powiązaniu środków z tzw. praworządnością. W połowie listopada pojawiła się jednak informacja o chęci przyjęcia takiego mechanizmu.

– W lipcu jednym z obszarów, które uzgodniono, było uzależnienie przyszłych wydatków z budżetu i Funduszu Odbudowy od praworządności, ale rozumianej jako ochrona interesów finansowych UE. Chodziło o to, by przyszłe wydatki budżetu oraz Funduszu Odbudowy nie były dotknięte korupcją, defraudacją, żeby pieniądze były wydawane racjonalnie, w oparciu o ustawę o zamówieniach publicznych, czyli żeby były wykorzystywane sensownie i bez korupcji. (…) Ostatecznie, w wyniku skomplikowanych negocjacji, zawarto porozumienie – wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.

Ekonomista powiedział, że „5 listopada prezydencja niemiecka przeforsowała projekt rozporządzenia, w którym zapisano nie tylko ochronę interesów finansowych UE, ale także ochronę wartości europejskich”.

– Jeżeli Komisja Europejska się uprze, to można w praworządności umieścić w zasadzie wszystko. Prezydencja niemiecka zdecydowała się z KE i większością parlamentarną stworzyć swoistą „pałkę” ideologiczną na rządy, których w Brukseli się nie lubi, a nie lubi się rządów o charakterze prawicowym. W UE w zasadzie w tej chwili są dwa takie rządy – polski i węgierski. Należy się więc spodziewać, że mechanizm w takim kształcie będzie służył do takich celów – zaznaczył europoseł.

Gość TV Trwam podkreślił, że „weto Polski i Węgier ma zapobiec temu, aby ubezwłasnowolnić poszczególne kraje członkowskie”.

– Nie przyjmiemy takiego rozporządzenia. Jeżeli będzie ono forsowane metodą siłową – do jego przyjęcia nie potrzeba jednomyślności, tylko kwalifikowanej większości – to zablokujemy budżet i Fundusz Odbudowy. (…) Jest osiem krajów, które z przedłożeniem niemieckim się nie zgadzają. Do tego grona mogą dołączyć także kolejni przedstawiciele. (…) Sytuacja jest trudna. Polska i Węgry zdecydowały się wziąć na siebie ciężar sprzeciwu. Moment jest fundamentalny dla przyszłości całej Unii. Gdyby nie weto, to być może za jakiś czas dowiedzielibyśmy się, że UE korzystając z tego rozporządzenia rozpoczęła proces swojego rozpadu od środka – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk.

radiomaryja.pl

drukuj