PiS prowadzi akcję informacyjną dotyczącą fatalnej sytuacji w ochronie zdrowia
Trwa akcja informacyjna opozycji przed szpitalami. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że placówki toną w długach i potrzebna jest pilna reakcja rządu.
W mediach społecznościowych Prawa i Sprawiedliwości została dziś opublikowana mapa z listą miast z zagrożonymi szpitalami, przed którymi w najbliższym czasie odbędą się konferencje prasowe opozycji.
‼️ KRYZYS W SŁUŻBIE ZDROWIA ‼️ Szpitale toną w długach, pacjenci są odsyłani z kwitkiem, a rząd Tuska milczy.
🇵🇱 Jako Prawo i Sprawiedliwość pokażemy prawdę o sytuacji w polskiej służbie zdrowia. Będziemy mówić głośno o tym, o czym rząd chce milczeć.
👇 Zobacz, gdzie będziemy w… pic.twitter.com/qYiXr4203e— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) November 10, 2025
Politycy podkreślają, że przez długi placówki mają opóźnienia w przyjmowaniu pacjentów, w tym onkologicznych. Istnieje ryzyko likwidacji oddziałów i zamykania szpitali powiatowych.
Rzecznik PiS, poseł Rafał Bochenek powiedział, że sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest krytyczna.
– W wielu szpitalach nie są realizowane planowane zabiegi. Pacjenci (…) są odsyłani z kwitkiem – zwłaszcza ci onkologiczni, śmiertelnie chorzy, co zagraża bezpośrednio ich życiu i zdrowiu. Uważamy, że to jest gigantyczny skandal. Wbrew temu, co mówi obecna władza, nie są realizowane planowo wizyty i przyjęcia. Leczenie, które było zapowiadane (…) nie jest wdrażane, ponieważ brakuje bardzo dużo pieniędzy w służbie zdrowia. Już dzisiaj wiemy o 14 miliardach [zadłużenia – radiomaryja.pl] tylko w tym roku. Mówi się, że rząd podejmuje jakieś ruchy, które są tak naprawdę działaniami pozorowanymi, ponieważ one nie rozwiązują tej sprawy kompleksowo, tylko doraźnie próbuje łatać jakimiś resztkami drobnych pieniędzy, a potrzeba naprawdę potężnego wsparcia dla szpitali – mówił Rafał Bochenek.
W ubiegłym tygodniu resort zdrowia podał, że do NFZ trafi dodatkowo 3,5 mld złotych. Wsparcie ma wystarczyć do zabezpieczenia finansowania świadczeń do końca bieżącego roku.
Opozycja podkreśla, że to nie rozwiąże problemu, bo w NFZ brakuje miliardów złotych. W przyszłym roku może to być nawet ok. 23 mld złotych.
RIRM




