D. Rozwadowski: Jeżeli polska szkoła znajdzie się w Europejskim Obszarze Edukacji, to Polacy stracą kontrolę nad wychowaniem i edukacją dzieci i młodzieży. Wszystkie kierunki polityki oświatowej będzie wyznaczała KE

Skoro za ideowych patronów Unii Europejskiej są stawiani komuniści, tacy jak Spinelli, Rossi czy Marks, to siłą rzeczy cały dorobek Kościoła w zakresie edukacji będzie niszczony, ponieważ to jeden z głównych celów. Następuje walka z wartościami chrześcijańskimi. Religię próbuje się usunąć ze szkół, ograniczyć ją. Jeżeli polska szkoła znajdzie się w Europejskim Obszarze Edukacji, to de facto Polacy stracą kontrolę nad wychowaniem i edukacją dzieci i młodzieży, ponieważ wszystkie kierunki polityki oświatowej, edukacyjnej będzie wyznaczała Komisja Europejska. To jest kluczowe zagrożenie, a wszystkie inne niezwykle ważne kwestie, jak choćby sprawa seksualizacji, są pewną drogą do celu – podkreślał Dariusz Rozwadowski, nauczyciel, historyk i pisarz, we wtorkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Swoje rozważania na temat rewolucji w edukacji Dariusz Rozwadowski rozpoczął od stwierdzenia, że w latach sześćdziesiątych nastąpiła rewolucja kulturowa, której fundamenty opierały się na ideologii marksistowskiej, i ona -jego zdaniem – właśnie teraz „przynosi swoje zgniłe owoce”.

Od 1968 roku wdrożono tzw. długi marsz przez instytucje, który doprowadził do spreparowania wielu instytucji, w pewien sposób przejęcia ich od środka i przekształcenia w niezauważony sposób dla społeczeństwa. (…) Doskonałym przykładem jest Unia Europejska. To taki chyba najlepszy przykład tego, jak w błąd wprowadzane są społeczeństwa europejskie. Nawet w Polsce dalej dzieci nauczane są, że ojcami współczesnej Unii Europejskiej jest Schumann, Adenauer czy de Gasperi, a politycy unijni za taki swój wzorzec i ojca Europy uznają włoskiego komunistę Altiero Spinelliego. (…) Skoro za ideowych patronów Unii Europejskiej są stawiani komuniści, tacy jak Spinelli, Rossi czy Marks, to siłą rzeczy cały dorobek Kościoła w zakresie edukacji będzie niszczony, ponieważ to jeden z głównych celów – tak naprawdę oderwanie dzieci i młodzieży od nauczania Kościoła, ale także pozbawienie wpływu Kościoła katolickiego na wychowanie i edukację młodego pokolenia – zwracał uwagę historyk.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało „Reformę26. Kompas Jutra”, która zakłada m.in. wprowadzenie nowych przedmiotów (edukację obywatelską, zdrowotną oraz przyrodę w nowej formule), a także zmianę podstawy programowej i wprowadzenie więcej zajęć praktycznych. Zdaniem gościa TV Trwam wspomniana reforma ma tak naprawdę na celu przygotować i wdrożyć polską szkołę do Europejskiego Obszaru Edukacji.

– Następuje walka z wartościami chrześcijańskimi. Religię próbuje się usunąć ze szkół, ograniczyć ją. Jest konkordat i są pewne ograniczenia, które jeszcze to uniemożliwiają, ale nie ma co się łudzić, że kierunek tych zmian, jakie obecnie mamy, zmierza, by po prostu usunąć religię ze szkół. (…) Jeżeli polska szkoła znajdzie się w Europejskim Obszarze Edukacji, to de facto Polacy stracą kontrolę nad wychowaniem i edukacją dzieci i młodzieży, ponieważ wszystkie kierunki polityki oświatowej, edukacyjnej będzie wyznaczała Komisja Europejska. (…) To jest kluczowe zagrożenie, a wszystkie inne niezwykle ważne kwestie, jak choćby sprawa seksualizacji, są pewną drogą do celu. (…) To zagrożenie dla suwerenności polskiej szkoły – wskazywał Dariusz Rozwadowski.

Historyk dodał, że Europejski Obszar Edukacji zakłada całkowite unicestwienie narodowych systemów oświaty. Jego zdaniem to rodzina i Kościół katolicki są jedynym ratunkiem dla edukacji dzieci i młodzieży.

– Skoro ma być jedno państwo federalne, to ma być również jedna edukacja. To nie jest jakiś autorski pomysł w polskim Ministerstwie Edukacji Narodowej, ale to jest po prostu wpływ zewnętrzny i podobny kierunek zmian ma miejsce również w innych krajach Unii Europejskiej. Musimy sobie zdawać z tego sprawę. Aby stworzyć jeden system, który będzie obowiązywał w całej Europie, to siłą rzeczy rodzime, ojczyźniane, narodowe systemy edukacji muszą być zniszczone. W to miejsce właśnie wchodzi system zarządzany centralnie z Brukseli. (…) Ośrodkami, które mogą to wszystko powstrzymać, są rodzina i Kościół katolicki. (…) Wystarczy przypomnieć rewolucję komunistyczną z początku XX wieku. Wówczas właśnie Kościół katolicki był główną przeszkodą – przypominał nauczyciel.

„Reforma26. Kompas Jutra” zakłada przede wszystkim nową podstawę programową, która ma opierać się na zmniejszeniu szczegółów do zapamiętania, a także zwiększeniu kompetencji kluczowych oraz zajęć praktycznych i projektowych.

– To, co dzisiaj w świecie edukacji Zachodu – nie tylko właśnie obecnie w Polsce, ale również w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej – jest wprowadzane, jeśli chodzi o zmiany, ma swój wzorzec niestety w sowieckim systemie oświaty. Chodzi tu przede wszystkim o okres zaraz po rewolucji bolszewickiej, kiedy ludowym komisarzem oświaty w Rosji bolszewickiej był Anatol Łunaczarski. Łunaczarski był człowiekiem wykształconym na Zachodzie i on był zafascynowany koncepcjami pedagogicznymi amerykańskiego pedagoga i filozofa, Johna Dewey’a. A Dewey był darwinistą. Jego filozofia w zasadzie odrzucała wszelką duchowość i on stawiał na całkowitą praktykę. Tak naprawdę wiedza miała być sprowadzona do minimum, nawet w niektórych jego koncepcjach wiedzy praktycznej, takiej teoretycznej miało nie być. To samo, co teraz – akcentował gość TV Trwam.

Dariusz Rozwadowski przytoczył szereg zmian, jakie zostały wówczas wprowadzone w bolszewickim systemie oświaty i które w pewnym stopniu pokrywają się z założeniami „Reformy26. Kompas Jutra”.

– W nauczaniu zaczęto stosować metody aktywne, a szczególnym powodzeniem cieszyła się metoda projektów. (…) W pierwszej kolejności usuwano z programów nauczania religię oraz wszystkie przedmioty kojarzące się z nauczaniem klasycznym, takie jak łacina, greka. (…) W bolszewickiej Rosji na masową skalę promowana była również darmowa aborcja na życzenie, niejako w formie antykoncepcji, przeprowadzana wręcz na skalę przemysłową. Oświata była wykorzystywana, by te wszystkie idee wtłaczać w umysły młodych ludzi. Zakazano nauczycielom strofowania uczniów, zadawania prac domowych, stawiania stopni oraz egzaminowania – wymieniał pisarz.

Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły wyraziła sprzeciw wobec rządowego projektu ustawy o zmianie Prawa oświatowego oraz wobec nowych podstaw programowych, jakie zaproponował resort edukacji. [czytaj więcej]

 

 radiomaryja.pl

drukuj