fot. PAP/Marcin Obara

Pos. P. Sałek: ETS2 będzie wchodził w życie za 13 miesięcy

Moim zdaniem ETS2 będzie wchodził w życie za 13 miesięcy, czy nam się to podoba, czy nie, dlatego że jeżeli na poziomie premierów i prezydentów sprawa nie została załatwiona kilkanaście dni temu na Radzie Europejskiej, to nie widzę możliwości, żeby Rada Unii Europejskiej mogła podjąć taką decyzję. Być może będzie jakieś małe złagodzenie, ale – w mojej opinii – cała dyrektywa o handlu uprawnieniami do emisji będzie wchodziła w życie – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

We wtorek ministrowie środowiska Unii Europejskiej dyskutowali nad ograniczeniem emisji CO2 do 2040 r. o 90 proc. w stosunku do 1990 roku. Po trwających kilkanaście godzin negocjacjach nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie ustanowienia celu klimatycznego dla UE.

– Zarówno wiceminister, jak i pani minister informowali o tym, że Polska nie będzie zgadzać się na cel klimatyczny, który będzie wynosił (…) blisko 90 procent. Natomiast – na ile znam dyskusje w ramach gabinetów brukselskich – te informacje są o tyle niepokojące, że być może mniejszość blokująca, która była zapowiadana przez panią minister Kloskę (…), być może w tym momencie jest łamana albo przeciągana, albo poszczególne państwa członkowskie w ramach tej mniejszości blokującej są wyłamywane. Takie praktyki w Brukseli się odbywają – zaznaczył poseł Paweł Sałek.

Możliwe, że krajem, który wyłamie się z mniejszości blokującej, będzie właśnie Polska. Rząd zapowiadał, że w nowelizacji prawa klimatycznego chce zawrzeć pewne „bezpieczniki”. Jednym z nich ma być klauzula rewizyjna, która miałaby polegać na tym, że gdyby cel klimatyczny negatywnie wpływał na europejską gospodarkę, to polityka klimatyczna mogłaby zostać poddana rewizji.

– Uważam to za blef. Takie klauzule rewizyjne widziałem już wiele razy w swoim życiu w przypadku polityki klimatycznej czy środowiskowej. One de facto nic nie dają, bo zanim cały aparat administracyjny Komisji Europejskiej wyestymuje, oceni, w jaki sposób dana sytuacja miała miejsce, to czasami minie rok albo dwa lata. To jest bardzo poważny problem. Podobne klauzule rewizyjne są na przykład w przypadku umowy [handlowej między UE a państwami zrzeszonymi w organizacji – radiomaryja.pl] Mercosur. I co? I pszenicę mamy po 500 zł, a w tym momencie wszyscy się zastanawiają w Unii, w jaki sposób sprawa napływu żywności z Ukrainy czy z Mercosuru będzie wpływać na rynek wewnętrzny, gdzie to jest dzisiaj widoczne na naszym rynku krajowym – zwrócił uwagę polityk PiS.

Drugim „bezpiecznikiem”, o którym mówił rząd, jest zwiększenie udziału kredytów węglowych do dziesięciu procent.

– To jest stary pomysł, który był jeszcze proponowany wiele razy przez śp. pana ministra Jana Szyszko. On dzisiaj znajduje swoje odniesienie pozytywne (…) w unijnej polityce klimatycznej (…), ale Komisja Europejska, widząc, że nie jest realne osiągnięcie celów klimatycznych, które są zaproponowane, proponuje włączyć do celu redukcyjnego także sprawy związane z pochłanianiem dwutlenku węgla przez żywe zasoby przyrodnicze. Tu jest kolejny haczyk. (…) Chodzi o to, że nasze lasy, które są wyjątkowe w skali Unii Europejskiej, będą pracować – ogólnie mówiąc – na cel redukcyjny, który Unia Europejska będzie przedstawiać w ramach rozliczeń polityki klimatycznej na poziomie globalnym, ONZ-owskim. Moją obawą jest to, że my z tego po prostu nie skorzystamy. Z tych kredytów węglowych związanych z pochłanianiem dwutlenku węgla nie skorzysta polski przemysł (…). To, co pochłoną polskie lasy, będzie się zbierać na wspólny cel unijny. To jest po prostu, delikatnie mówiąc, nie fair – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Polski rząd domaga się również odroczenia wprowadzenia podatku od emisji dwutlenku węgla ETS2 o trzy lata – z 2027 r. do 2030 roku. Poseł Paweł Sałek ma poważne wątpliwości co do tego, czy to się uda.

– Moim zdaniem ETS2 będzie wchodził w życie za 13 miesięcy, czy nam się to podoba, czy nie, dlatego że jeżeli na poziomie premierów i prezydentów sprawa nie została załatwiona kilkanaście dni temu na Radzie Europejskiej, to nie widzę możliwości, żeby Rada Unii Europejskiej (…) mogła podjąć taką decyzję. Być może będą jakieś koncesje dla poszczególnych państw członkowskich, być może będzie jakieś małe złagodzenie, ale co do zasady – w mojej opinii – cała dyrektywa o handlu uprawnieniami do emisji (…) będzie wchodziła w życie – stwierdził parlamentarzysta.

ETS2 będzie dotyczył m.in. paliw samochodowych oraz domowych pieców opalanych węglem i gazem, przez co obciąży kosztami zwykłych obywateli.

radiomaryja.pl

drukuj