fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezes PiS J. Kaczyński o zarzutach dla Z. Ziobry: Brednie i bzdury. Chodzi o zemstę

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, ocenił, że zarzuty, jakie prokuratura chce postawić b. szefowi MS, Zbigniewowi Ziobrze, ws. Funduszu Sprawiedliwości, „to po prostu brednie i bzdury”. Jego zdaniem decyzja prokuratury jest skandaliczna i „ma całkowicie polityczne uzasadnienie”.

Rzecznik PG, prok. Anna Adamiak, poinformowała we wtorek, że szef MS, Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, skierował do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu i tymczasowe aresztowanie b. ministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS, Zbigniewa Ziobry. Sprawa dotyczy Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury istnieje uzasadnione podejrzenie, że Z. Ziobro popełnił 26 przestępstw, w tym założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą w resorcie sprawiedliwości, która przywłaszczyła ponad 150 mln zł z FS.

Prezes PiS ocenił na wtorkowej konferencji prasowej, że decyzja prokuratury jest skandaliczna.

„I, jak można sądzić, ma całkowicie polityczne uzasadnienie” – dodał J. Kaczyński.

Jego zdaniem obecna władza „kompletnie nie daje sobie rady z rządzeniem we wszystkich właściwie dziedzinach życia i w związku z tym podejmuje kolejną operację zmierzającą do tego, żeby przesunąć uwagę społeczną w stronę kwestii rzekomych zbrodni, przestępstw Prawa i Sprawiedliwości”.

Prezes PiS powiedział też, że Fundusz Sprawiedliwości przekazywał pieniądze różnym instytucjom, do czego miał prawo.

„Miał także prawo przesunąć pieniądze ze swojego rachunku bankowego na ten rachunek, z którego służby opłaciły zakup Pegasusa. Pegasus był absolutnie potrzebny do walki z przestępczością różnego rodzaju. I tu mamy, jak sądzę, ten dodatkowy powód tego, co się stało, mianowicie fakt, że chodzi tutaj o zemstę” – powiedział prezes PiS.

Zdaniem J. Kaczyńskiego „to wszystko, co jest zarzucone w tej chwili ministrowi Ziobrze, to musiałoby prowadzić do bardzo ciężkiego, wieloletniego wyroku”.

„Tyle tylko, że z punktu widzenia prawnego, to są to po prostu brednie i bzdury” – ocenił prezes PiS.

PAP

drukuj