fot. PAP/Paweł Supernak

Sędzia S. Zdun: Sędzia, który będzie mógł być usunięty przez polityków w drodze ustawy, nie będzie miał gwarancji instytucjonalnej do niezawisłego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Takie rzeczy działy się w PRL-u

Jeżeli by doszło do tego, że w drodze ustawowej można usunąć chociażby jednego sędziego – my mówimy o trzech tysiącach sędziów – to jest to koniec niezawisłości sędziowskiej. Sędzia, który będzie mógł przez polityków być usunięty w drodze ustawy, nie będzie miał gwarancji instytucjonalnej do niezawisłego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Takie rzeczy działy się w PRL-u. Wtedy Rada Państwa powoływała i odwoływała sędziów – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam sędzia Stanisław Zdun, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię, w której stwierdził, że nie można wyłączyć z rozpoznania sprawy sędziego tylko dlatego, że został powołany przez Krajową Radę Sądownictwa po 2018 roku.

Rzecznik Generalny TSUE wskazał też, każdy przypadek sędziego dotyczący jego niezawisłości i niezależności powinien być rozpatrywany osobno, bez stosowania automatyzmu. Tymczasem w Polsce dokonywane są próby wyłączania bądź cofania awansów tzw. neosędziom za pomocą ustawy.

– Artykuł 180. Konstytucji RP ustęp pierwszy wskazuje, że sędziowie są nieusuwani. Ustęp drugi wskazuje, iż złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby wbrew jego woli, może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie. Czyli krótko mówiąc, konstytucja wprost nie pozwala na usuwanie sędziów w drodze ustawy. Powiem jeszcze coś. Jeżeli by doszło do tego, że w drodze ustawowej można usunąć chociażby jednego sędziego – my mówimy o trzech tysiącach sędziów – to jest to koniec niezawisłości sędziowskiej. Sędzia, który będzie mógł być usunięty przez polityków w drodze ustawy, nie będzie miał gwarancji instytucjonalnej do niezawisłego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Takie rzeczy działy się w PRL-u. Wtedy Rada Państwa powoływała i odwoływała sędziów – przypomniał Stanisław Zdun.

Niepokojącym zjawiskiem jest także to, iż TSUE rości sobie prawo do zajmowania się polskim wymiarem sprawiedliwości, mimo że nie posiada ku temu kompetencji – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Niepokojące jest to, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ogóle wypowiada się w kwestiach ustrojowych dotyczących sądownictwa w krajach członkowskich. Trzeba zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, nie ma takich kompetencji, one nie wynikają z traktatów, czyli to jest prawnotwórcza działalność TSUE. Druga kwestia jest taka, że w tej materii nie są te działania podejmowane tak samo wobec różnych krajów członkowskich. Nie ma takich działań wobec Republiki Federalnej Niemiec (…) Uważam, że tam, gdzie przy tych samych zasadach albo przy podobnych zasadach, przy tych samych rozwiązaniach prawnych są dwa różne wyniki rozumowania prawniczego, tam po prostu kończy się sprawiedliwość – wskazał sędzia.

Przedstawiciele władzy ustawodawczej w Polsce mogą zmienić ustrój sądów powszechnych wyłącznie poprzez zmianę ustawy zasadniczej. Jeśli będzie chciała dojść do tego celu w inny sposób, złamie konstytucję – podkreślił wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

– Z punktu widzenia prawnego jedyne, co może zrobić władza polityczna, to zmienić Konstytucję i zmienić ustrój sądów powszechnych. (…) Ale jeżeli będzie inna wola polityczna – muszę to zaznaczyć – będzie się to wiązało ze złamaniem Konstytucji. Ze złamaniem Konstytucji wprost, bo to są przepisy, które nie wymagają jakichś zawiłych interpretacji. To są przepisy, których interpretacja jest jasna. To jest wykładnia językowa. Sędziowie są nieusuwalni – akcentował Stanisław Zdun.

Obecna koalicja rządowa przymierza się również do likwidacji Izby Odpowiedzialności Zawodowej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego poprzez zmiany ustawowe.

– Kształtować ustrój Sądu Najwyższego władza ustawodawcza może w procesie legislacyjnym. Do tego ma prawo. Skoro poprzednia większość rządząca – z tego, co pamiętam – utworzyła dwie nowe izby i zniosła jedną, to obecna większość w drodze procesu legislacyjnego może te izby zlikwidować i zostawić trzy. To jest legislacyjne prawo – przyznał gość TV Trwam.

Sędzia zaznaczył, że obecnie polskie państwo znajduje się w głębokim kryzysie.

– W prawdziwym kryzysie praworządności, funkcjonowania organów państwa, kryzysie ustrojowym. Ale szkoda by było tego kryzysu nie wykorzystać, żeby stworzyć coś lepszego.  Mam więc nadzieję, że ten kryzys, to zamieszanie, ten chaos, doprowadzi do stworzenia nowego ustroju. Najlepiej by było, żeby to było w oparciu o konsensus polityczny, ale to już moje chyba pobożne życzenie – podsumował wiceprzewodniczący KRS.

radiomaryja.pl

drukuj