Mec. K. Gęsiak o zabójstwie Felka z Oleśnicy: Z tego co się orientuje, lekarze w trakcie ciąży nie do końca ustalili, jak ciężkie jest to schorzenie. W tym przypadku nie możemy jednak mówić o wadzie, która powoduje zgon bezpośrednio po urodzeniu
Śledząc dyskusje wokół tego wydarzenia, natknęłam się na dyskusje osób, które pisały, że one żyją z tym schorzeniem. Dziecko miało podejrzenie wrodzonej łamliwości kości. Z tego co się orientuje, lekarze w trakcie ciąży nie do końca ustalili, jak ciężkie jest to schorzenie. Prof. Piotr Sieroszewski wskazał, iż lekarze, kiedy zobaczą dziecko, są dopiero w stanie wdrożyć odpowiednie leczenie. W tym przypadku nie możemy jednak mówić o wadzie, która powoduje zgon bezpośrednio po urodzeniu – mówiła mec. Katarzyna Gęsiak, dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W szpitalu w Oleśnicy zabito nienarodzone dziecko. Lekarze wstrzyknęli – przed samym porodem – chłopcu truciznę w serce tylko dlatego, że miał urodzić się z łamliwością kości. Polskie prawo nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi czy czyn, którego dopuściła się lekarka z Oleśnicy, jest tzw. aborcją czy zabójstwem. Niestety, w Polsce istnieje błędne przeświadczenie, że prawo dopuszcza przerwanie ciąży i zabicie dziecka.
– Polskie prawo nie daje nam tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Niemniej to prawo jest intepretowane m.in. przez Sąd Najwyższy i doktrynę. Bazując na tym orzecznictwie, my stoimy na stanowisku, że w przypadku, który miał miejsce w Oleśnicy, mamy do czynienia z zabójstwem. Sąd Najwyższy w 2006 roku wydał orzeczenie, w którym stwierdził, iż z pełnej ochrony prawa karnego – przewidzianej w artykule 148 Kodeksu karnego mówiącym o zabójstwie – korzysta człowiek, który jest na etapie prenatalnym, niemniej w stosunku do kobiety w ciąży zaszły medyczne przesłanki przeprowadzenia cesarskiego cięcia (…). To, co proponował prof. Piotr Sieroszewski w Łodzi, było przerwaniem ciąży, zakończeniem stanu fizjologicznego kobiety, odseparowaniem dziecka od jej ciała i zajęcie się nim oddzielnie. W Polsce jest błędne myślenie, iż prawo dopuszcza przerwanie ciąży i celowe zabicie dziecka – oznajmiła mec. Katarzyna Gęsiak.
9-miesięczny Felek miał urodzić się z wrodzoną łamliwością kości. Lekarze w trakcie ciąży nie ustalili, jak ciężkie jest to schorzenie. Niemniej jednak nie można mówić tutaj o wadzie, która powoduje zgon bezpośrednio po narodzinach.
– Śledząc dyskusje wokół tego wydarzenia, natknęłam się na dyskusje osób, które pisały, że one żyją z tym schorzeniem. Dziecko miało podejrzenie wrodzonej łamliwości kości. Z tego co się orientuje, lekarze w trakcie ciąży nie do końca ustalili, jak ciężkie jest to schorzenie. Prof. Piotr Sieroszewski wskazał, iż lekarze, kiedy zobaczą dziecko, są dopiero w stanie wdrożyć odpowiednie leczenie. W tym przypadku nie możemy jednak mówić o wadzie, która powoduje zgon bezpośrednio po urodzeniu – wskazała dyrektor Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris.
Mec. Katarzyna Gęsiak zauważyła, że wytyczne minister Izabeli Leszczyny sugerują lekarzom, iż w przypadku pogorszenia się zdrowia psychicznego matki właściwym rozwiązaniem jest dokonanie tzw. aborcji.
– Wytyczne wydanie przez minister Izabelę Leszczynę bardzo wyraźnie nakłaniają, sugerują lekarzom, że w takich sytuacjach jak pogorszenie zdrowia psychicznego kobiety właściwym rozwiązaniem jest tzw. aborcja. Wprowadzają zupełnie bezprawnie nową regulację, dlatego że to w ogóle nie wynika z przepisów obowiązujących. Mają charakter normatywny przez to, iż narzucają lekarzom pewne rozwiązania, które są sprzeczne z przepisami. Z jednej strony mamy dokument wydany przez ministra, który nie ma charakteru powszechnie obowiązującego, a z drugiej strony mamy dokument wprowadzający nowe przepisy, nową regulację sytuacji, w związku z tym jest obarczony sankcją w postaci nakładania kar przez NFZ – powiedziała gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z mec. Katarzyną Gęsiak można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



