fot. Marek Borawski/KPRP

Ukraina chciała od Polski dostać za darmo sprzęt kupiony za miliardy dolarów w Korei Południowej. Prezydent Andrzej Duda odmówił

Prezydent Andrzej Duda, jeszcze podczas swojej wizyty w Korei Południowej, został zapytany przez dziennikarzy o to, czy jeżeli Korea Południowa zdecyduje się na przekazanie broni Ukrainie, to Polska także przekaże broń, którą zakupiła na Półwyspie Koreańskim. „Proszę Państwa, nie ma rozważanego scenariusza, w którym my przekazujemy broń, którą w ostatnim czasie kupiliśmy za miliardy złotych z kieszeni naszych podatników, komukolwiek. Ta broń ma służyć bezpieczeństwu i obronie Rzeczypospolitej Polskiej” – oświadczył Andrzej Duda.

Choć prezydent Andrzej Duda powrócił już do Polski ze swojej wizyty w Korei Południowej, to nadal głośnym tematem jest sprawa polskich zakupów na Półwyspie Koreańskim.

Dziennikarze zapytali Prezydenta RP, czy jeżeli Korea Południowa zdecyduje się na przekazanie broni Ukrainie, to Polska także przekaże broń, którą zakupiła na Półwyspie Koreańskim.

Pełną odpowiedź prezydenta przytoczył portal rmf24.pl.

„Proszę państwa, nie ma rozważanego scenariusza, w którym my przekazujemy broń, którą w ostatnim czasie kupiliśmy za miliardy złotych z kieszeni naszych podatników, komukolwiek. Ta broń ma służyć bezpieczeństwu i obronie Rzeczypospolitej Polskiej” – wskazał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent RP poinformował jednocześnie, iż Ukraińcy pytali go, czy Polska nie przekaże im sprzętu zakupionego w Korei Południowej.

„Moja odpowiedź była jednoznaczna – nie ma takiej możliwości, dopóki ja jestem prezydentem, żebyśmy komukolwiek oddali broń, którą w ciągu ostatnich lat, żeby wzmocnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, kupiliśmy za miliardy dolarów z kieszeni naszych wspólnych, bo to są kieszenie podatników” – podkreślił prezydent.

W miniony piątek prezydent Andrzej Duda udał się w do zakładów zbrojeniowych, w których powstaje sprzęt obronny dla polskiej armii.

Na trasie prezydenckiej wizyty znalazły się zakłady Hyundai Rotem – powstają w nich czołgi K2, które są sprowadzane do Polski. W ramach pierwszej umowy zawartej z Seulem do Polski trafi łącznie 180 takich maszyn.

Drugim przystankiem na piątkowej trasie prezydenta po Korei Południowej były zakłady wojskowe Hanwha na południowym wybrzeżu kraju. Powstają w nich armatohaubice K9. Obok armatohaubic K9 kontrakty z Koreą Południową obejmują wyrzutnię Chunmoo.

rmf24.pl/radiomaryja.pl

drukuj