fot. PAP/EPA

Spotkanie ws. Ukrainy w Londynie

W Londynie odbędzie się dziś kolejne spotkanie ukraińskiej delegacji z przedstawicielami Wielkiej Brytanii, Francji i USA. Tematem rozmów jest możliwość zawieszenia broni w wojnie Rosji z Ukrainą.  Spotkanie ma się odbyć na niższym niż pierwotnie zakładano szczeblu urzędniczym. Według wcześniejszych zapowiedzi do Londynu mieli przybyć ministrowie spraw zagranicznych USA, Francji, Niemiec i Ukrainy.

Jako pierwszy z tego grona wyłamał się amerykański sekretarza stanu, Marco Rubio. Media donoszą, że to reakcja na stanowczą odmowę Kijowa uznania rosyjskiej okupacji Krymu. Zgoda na rosyjski Krym miała być częścią amerykańskiego planu pokojowego. Brytyjskie media przekazały z kolei, że Władimir Putin zaproponował zatrzymanie inwazji przeciwko Ukrainie na obecnej linii frontu.

Ekspert ds. bezpieczeństwa, prof. Piotr Grochmalski, nie spodziewa w najbliższym czasie przełomu w rozmowach dotyczących rozejmu.

Wojna się toczy. Rosja próbuje systematycznie przesuwać linię frontu, Ukraińcy są nadal groźni i kluczem jest to, aby w takiej sytuacji zapewniać nadal dostawy sprzętu i wsparcie dla Ukrainy, bo ten wymiar dyplomatyczny nadal jest bardzo niejasny. Natomiast w realu liczy się siła i zdolność do działania i tutaj Ukraińcy upokorzyli Rosję i pokazali słabość – powiedział prof. Piotr Grochmalski.

Problem polega na tym, jak w tego typu wojnie spowodować, żeby Władimir Putin, nie doprowadzając do jego wewnętrznej katastrofy, doprowadzić do rozwiązania, które nie doprowadzi do odwleczenia dalszej sekwencji konfliktu w czasie. Ekspert oceni, że przyjęcie rozwiązań, które obecnie są na stole, mogłoby dać czas Rosji do tego, by przygotować się do dalszej operacji wojennej.

RIRM

drukuj