fot. PAP/Tomasz Gzell

Roman Giertych grozi postępowaniem dyscyplinarnym sędziemu, który miał rozpatrywać zażalenie na odmowę tymczasowego aresztu dla posła Marcina Romanowskiego

Zażalenie na odmowę tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego rozpatrzy rozszerzony skład sędziowski. Prokuratura próbowała wywierać naciski na jednego z sędziów, a postępowaniem dyscyplinarnym grozi mu teraz jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej.

Decyzję o tym, co z zażaleniem, jakie złożyła prokuratura w reakcji na odmowę tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego, sąd podejmie po 23 września. Skład został rozszerzony do trzech sędziów. Początkowo miał być jednoosobowy, a sędzią sprawozdawcą został sędzia Przemysław Dziwański. Rozszerzenie składu sąd uzasadniał obszernym materiałem dowodowym, jego złożonością, a także wagą i charakterem stawianych zarzutów. Prokuratura próbowała wpływać na skład sędziowski, a także oczekiwała odsunięcia sędziego Przemysława Dziwańskiego, a poseł Koalicji Obywatelskiej, Roman Giertych, straszy sędziego postępowaniem dyscyplinarnym.

– To, co się w ostatnich dniach działo wokół sędziego referenta, który jednoosobowo miał orzekać w tej sprawie, spowodowało też być może pewne obawy przed tym, w jaki sposób decyzja, jaką miał podjąć, jakie będą jej konsekwencje, więc być może rozszerzenie składu sędziowskiego ma niejako pokazać, że (…) toczyła się jakaś debata w tym względzie. W ostatnich dniach mamy do czynienia praktycznie z lustrowaniem tych sędziów, którzy orzekają w sprawie posła Marcina Romanowskiego – wskazał mec. Bartosz Lewandowski, obrońca posła Marcina Romanowskiego.

W drodze losowania skład orzekający został uzupełniony m.in. o Aleksandrę Rusin-Batko. Sędzia złożyła wniosek o jej wyłączenie. W pierwszej instancji sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie posła Marcina Romanowskiego ze względu na przysługujący mu immunitet Rady Europy.

TV Trwam News

drukuj