fot. twitter.com

NBA. Porażka Wizards z mistrzami, przeciętny Gortat

Washington Wizards przegrali we własnej hali z Cleveland Cavaliers 94:105. Marcin Gortat w ciągu 26 minut spędzonych na parkiecie rzucił 4 punkty i zaliczył 15 zbiórek. Po stronie gości główne role odegrali LeBron James oraz Kyrie Irving.


Kawalerzyści, którzy 8 października przegrali swój pierwszy mecz w obecnym sezonie z Atlanta Hawks, zawitali do stolicy Stanów Zjednoczonych. Wizards natomiast w ostatnim spotkaniu odnieśli pokaźne zwycięstwo nad Bostonem Celtics. W obozie gospodarzy z powodu kontuzji ścięgna udowego zabrakło Bradleya Beala.

Nasz jedynak w najlepszej lidze świata nie miał dziś wiele okazji, aby zwiększyć swój dorobek punktowy. Spędził na parkiecie stosunkowo mało czasu i oddał zaledwie 5 rzutów z czego wykorzystał 2. W obronie zagrał solidnie, zbierając 15 piłek i notując 1 przechwyt.

Początek pojedynku układał się po myśli podopiecznych Scotta Brooksa. Miejscowi systematycznie uciekali od przyjezdnych, a po wsadzie Johna Walla prowadzili 17:10. Cała przewaga została zniwelowana po trójkach J.R. Smitha, LeBrona Jamesa i Kyrie Irvinga. Pod koniec pierwszej kwarty na boisko wszedł 20-letni Kely Oubre Jr, który szybko wypracował dla Wizards kolejną przewagę (31:26).

Czarodzieje dobrze również rozpoczęli drugą cześć meczu. Markieff Morris trafiał z dystansu i zwiększył prowadzenie do 10 oczek (43:33). Kawalerzyści z Jamesem na czele kilka minut przed zejściem do szatni zwiększyli tempo. Kevin Love doprowadził do remisu, a Smith z linii rzutów osobistych dał gościom dwupunktową przewagę (56:58).

Po przerwie zawodnicy Scotta Brooksa długo dorównywali kroku ubiegłorocznych mistrzom. Po trafionym rzucie Otto Portera widniał wynik 72:68 dla gości. Dopiero pod koniec trzeciej kwarty Cavaliers zaczęli dominować. Po piątej „trójce” J.R. Smitha Kawalerzyści prowadzili już 84:72. W ostatniej części gry podopieczni Tyronna Lue’a bezpiecznie utrzymywali przewagę, a Wizards ostatecznie przegrali 94:105.

Dla gospodarzy, pomimo małej liczby asyst, dobre zawody rozegrał John Wall (28 punktów). Przyzwoicie spisali się również rezerwowi Czarodziei, którzy łącznie zdobyli 29 oczek. Kolejne spotkanie ekipa ze stolicy rozegra jutro na wyjeździe z Chicago Bulls.

***

Washington Wizards Cleveland Cavaliers 94:105 (31:26, 25:32, 19:26, 19:21)
(John Wall 28, Markieff Morris 20, Marcin Gortat 4 – Kyrie Irving 29, LeBron James 27, J.R. Smith 17)

Sport.RIRM

drukuj