fot. PAP

Podsumowanie kolejnego tygodnia w Tauron Basket Lidze

Blisko sprawienia niespodzianki na terenie mistrza Polski byli gracze z Słupska ale ostatecznie Stelmet udowodnił dlaczego i w tym sezonie jest głównym kandydatem do zajęcia pierwszego miejsca w TBL

Stelmet Zielona Góra – Energa Czarny Słupsk – 81:73
Gospodarze zaczęli fatalnie. Przez 5 pierwszych minut Stelmet nie potrafił zdobyć punktów. Świetnie wykorzystali to goście, przeprowadzając run 12:0. Łukasz Koszarek i Przemysław Zamojski – głównie dzięki tym dwóm koszykarzom, zielonogórzanie ruszyli do odrabiana strat i pod koniec drugiej kwarty zbliżyli się do „Czarnych” na 6 punktów. Trzecia ćwiartka to znów okres przewagi Słupszczan, jednak ostatnia odsłona to początek końca gości. Stelmet zaliczył serię punktową 8:0 i od tego momentu Energa nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty na Zielonogórzan.

Polpharma Starogard Gdański – Śląsk Wrocław 69:81
Początek meczu należał do Polpharmy. Gospodarze prowadzili 11:5 i tendencja przewagi koszykarzy Starogardu utrzymywała się przez większość kwarty. W 2 ćwiartce goście odskoczyli na 13 punktów i to był decydujący cios. Trzy trójki trafione pod rząd przed Michaela Hicksa zbliżyły gospodarzy i po 3 kwartach przewaga wynosiła tylko 5 punktów, jednak to było za mało. Goście nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa. Po stronie Śląska, wyróżnił się Paul Miller. Center zdobył 25 punktów i zebrał 4 piłki. W drużynie gospodarzy dobry mecz rozegrał Kevin Johnson, autor 17 punktów.

AZS Koszalin – Trefl Sopot 65:66
Pierwsza połowa do dominacja AZS’u. Po dwóch kwartach na tablicy widniał wynik 36:21. LaceDariuss Dunn w głównej mierze przyczynił się do dobrej dyspozycji gospodarzy, tak jak miało to miejsce w poprzednich spotkaniach. Druga połowa to zupełnie inna historia. To przede wszystkim inny Trefl. Niemoc w ataku została w szatni i goście zaczęli 3 ćwiartkę od runu 11:0. Odpowiedź była z najwyższej półki. „Akademicy” postanowili nie być dłużnymi i zafundowali festiwal strzelecki. 49:39 dla gospodarzy. Mecz rozstrzygnął się w końcówce. Po trafieniu Jetera, sopocianie wygrywali 66:63. Faulowany Dunn wykorzystał oba wolne i gospodarzom brakowało naprawdę niewiele do zwycięstwa. W ostatniej akcji Artur Mielczarek mógł zapewnić zwycięstwo koszalinianom, jednak nie trafił i to Trefl cieszył się z wygranej.

Stabili Jezioro Tarnobrzeg – Asseco Gdynia 63:66
Pierwsza kwarta to przewaga gospodarzy. Drugą ćwiartkę goście rozpoczęli od runu 15:0. Gracze Asseco pozwolili oponentowi na rzucenie tylko 8 punktów w tej odsłonie i po pierwszych dwóch kwartach to Oni schodzili do szatni z lepszymi humorami, prowadząc 43:31.W ostatniej części ekipie z Tarnobrzegu udało się dogonić rywala i na 2 minuty przed końcem przegrywali tylko 3 punktami. Goście nie zaspali na finiszu i zwyciężyli po raz pierwszy w sezonie na wyjeździe. Sebastian Kowalczyk w ekipie gości a Nicchaeus Doaks po stronie gospodarzy zasługują na wyróżnienie. Koszykarzy zdobyli odpowiednio 13 i 18 punktów dla swoich ekip.

Kotwica Kołobrzeg – Rosa Radom 67:81
Koszykarzy z Radomia byli w pierwszej kwarcie dobrze dysponowani z dystansu. Dzięki tej broni uzyskali prowadzenie 18:6. W drugiej odsłonie goście zanotowali kolejnych 6 celnych trafień za 3 i prowadzili 24:15. W trzeciej kwarcie nastąpiło przełamanie i gospodarze rozpoczęli ją od runu 14:2 i po celnym trafieniu za 3 Sappa, przegrywali tylko 5 punktami. W czwartej kwarcie gospodarze nie potrafili zniwelować przewagi i to goście schodzili z parkietu z podniesionymi głowami. Najlepszym punktującym Rosy Radom był Korie Lucious, autor 24 punktów. Po przeciwnej stronie Jessie Sapp uzyskał 23 punkty dla Kotwicy.

Anwil Włocławek – PGE Turów – 75:83
J.P Prince rzucił w pierwszej kwarcie 11 punktów i PGE wygrało tę odsłonę 22:16. Przez większość meczu, Anwil próbował gonić wynik, jednak goście byli czujni i dobrze dysponowani. Dopiero w ostatnich 10 minutach gospodarzy uzyskali prowadzenie 71:64. W odpowiedzi zgorzelczanie przeprowadzili serię punktową 8:0 i w końcówce dzięki skutecznym akcjom Princea i Kuliga, cieszyli się z wygranej. J.P Prince skończył mecz z 20 punktami i 9 zebranymi piłkami. Deividas Dulkys rzucił 25 punktów dla gospodarzy.

Sport/RIRM

drukuj