fot. PAP/EPA

NBA. Gortat poza pierwszą piątką, ważna wygrana Wizards z Chicago

Koszykarze Washington Wizards wygrali we własnej hali z Chicago Bulls 117:96. Marcin Gortat, z powodu urazu pleców, na boisko wszedł z ławki rezerwowych. Podczas 18 minut spędzonych na parkiecie zdobył 9 punktów oraz zebrał 6 piłek. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił John Wall zdobywca trzeciego tripledouble w bieżącym sezonie NBA.


Decyzja o tym, że nasz rodak nie zagra od pierwszej minuty zapadła tuż przed rozpoczęciem meczu. The Polish Hammer wszedł na parkiet w drugiej kwarcie spotkania. Łodzianin nie mógł się na początku odnaleźć, jednak po dwójkowej akcji z Johnem Wallem zaczął trafiać i rywalizację zakończył z 9 oczkami na koncie. Center zdołał także zaliczyć 6 zbiórek, 1 przechwyt i 1 blok.

Chicago Bulls at Washington WizardsGospodarze od pierwszej kwarty spisywali się w ofensywie na najwyższych obrotach. Po dobitce Markieffa Morrisa, Wizards wyszli na dziesięciopunktowe prowadzenie (18:8). Gości ratował rezerwowy Doug McDermott. Byki, po „trójce” Amerykanina, wygrywały 39:38. Przed zakończeniem pierwszej połowy Czarodzieje, z Garrettem Temple i Wallem na czele, zdemolowali obronę przyjezdnych. Rozgrywający gospodarzy do przerwy zanotował na swoim koncie 14 oczek i 7 asyst.

W kolejnych odsłonach spotkania gra obu drużyn nie uległa zmianie. Wall obsługiwał kolegów z drużyny świetnymi podaniami, w tym Gortata, który w drugiej połowie rzucił 9 punktów. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 117:96 dla Wizards.

W zespole gości z dobrej strony pokazali się Doug McDermott (20 oczek) oraz Jimmy Butler (17 punktów). Chicago Bulls zajmują 8. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

Zawodnikiem meczu bez wątpienia został John Wall – autor 29 oczek, 12 asyst i 10 zbiórek. Dobrą robotę wykonali także Bradley Beal (20 punktów) oraz Garrett Temple (15 oczek). Wizards wciąż plasują się na 10. pozycji w Konferencji Wschodniej, jednak po porażkach Chicago i Detroit Pistons szansa na awans do fazy play-off znacznie wzrosła. Kolejnym rywalem Czarodziei będzie drużyna Philadelphii 76ers.

***

Washington Wizards Chicago Bulls 117:96 (32:25, 31:27, 29:22, 25:22)
(John Wall 29, Bradley Beal 20, Marcin Gortat 9 – Doug McDermott 20, Jimmy Butler 17, Derrick Rose 16)

Sport.RIRM

drukuj