fot. PAP/EPA

Mundial rozstrzygający w wyścigu o Złotą Piłkę? Niekoniecznie

Już przed mundialem wiele spekulowano na temat tego, czy będzie on rozstrzygający w perspektywie Złotej Piłki. Tak się jednak nie stało. Wyraźnego faworyta brak, ale wyłoniło się kilku, którzy na statuetkę pewnie ostrzą sobie zęby.


Mistrzostwa świata miały okazać się imprezą, która już latem rozstrzygnie to, komu w udziale przypadnie Złota Piłka. Rosyjski turniej pokazał, że piłka klubowa daje Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu zdecydowanie więcej możliwości pokazania swoich nieprzeciętnych umiejętności. I choć Portugalczykowi udało się dwa lata temu zdobyć trofeum dla najlepszej drużyny w Europie, na mundialu kolegów zdołał zaciągnąć jedynie do 1/8 finału. Messi? Znakomite trafienie przeciwko Nigerii i wykazanie się trenerskim nosem przy ustawianiu taktyki to też nieco za mało, by ponownie mówić o jego hegemonii.

W gronie faworytów najczęściej wymienia się czwórkę: Kylian Mbappe, Antoine Griezmann, Raphael Varane i Luka Modrić.

Młody Francuz z pewnością zdobędzie Złotą Piłkę (i to nie jedną), ale jeszcze nie teraz. Na mundialu miewał chwile znakomite, jak choćby rajd w meczu z Argentyną uwieńczony wywalczeniem rzutu karnego. Piłkarski geniusz nastolatka jest widoczny gołym okiem. Skoro jednak Złota Piłka to nagroda za cały rok, to nie sposób zapomnieć, że z Paris Saint-Germain Francuz odpadł już w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ten diament trzeba jeszcze oszlifować do końca.

Griezmann i jego Atletico w tym sezonie również nie dotrwali do decydujących starć Champions League. Jednak w odróżnieniu od swojego młodszego kolegi z reprezentacji zgarnął trofeum za zwycięstwo w Lidze Europy. Tam praktycznie w pojedynkę pozamiatał Olympique Marsylia. Na mistrzostwach w Rosji strzelał głównie z karnych, ale wykonywał też sporo pracy w defensywie i rozegraniu. Nie był łasy na gole, a wręcz przeciwnie – pracował na sukces drużyny, co przyniosło oczekiwany skutek.

Jednym z liderów i ostoją defensywy Les Bleus i Realu Madryt od dłuższego czasu jest Raphael Varane. Stoper wyrobił sobie solidną markę, a mimo zaledwie 25 lat na karku ma już ogromne doświadczenie. Poza złotem mistrzostw świata wygrał z Realem Madryt Ligę Mistrzów. Z roku na rok budował coraz bardziej solidną pozycję, aż po odejściu Pepe stał się pełnoprawnym partnerem Sergio Ramosa w defensywie. W swojej grze cechuje się profesorskim odbiorem, o czym świadczyć może niska liczba kartek, co jak na obrońcę nie jest wcale oczywiste.

Faworytem wielu jest natomiast Luka Modrić. Lider reprezentacji Chorwacji wydaje się być na tę chwilę najbardziej optymalnym wyborem. Ivan Rakitić – grający w Barcelonie z Lionelem Messim – powiedział w Rosji, że to właśnie Lukita powinien zdobyć statuetkę. Jego wkład w grę Realu docenia również Cristiano Ronaldo. Portugalczyk, znany z ogromnego ego i podkreślania swoich umiejętności, zaznaczył, że bez Modricia nie byłoby sukcesów Królewskich. Chorwat jest dyrygentem i cichą gwiazdą dream teamu, który w Madrycie stworzył Zinedine Zidane. W kadrze zdecydowanie częściej wychodzi z cienia i bierze na siebie więcej ofensywnych obowiązków, przez co jego rola zostaje uwydatniona. Jego występ w finale był nieco bardziej bezbarwny niż pozostałe, ale bez niego Chorwacja na pewno nie skończyłaby swojego udziału w mundialu na finale.

Pytanie, czy kapituła plebiscytu organizowanego przez – bądź co bądź – pismo francuskie doceni kunszt i umiejętności Modricia?

Sport.RIRM

drukuj