fot. PAP/Maciej Kulczyński

MŚ siatkarzy 2018. Problemy tylko w trzecim secie, Polacy wyraźnie lepsi od Kuby

Polscy siatkarze od przekonującej wygranej rozpoczęli swoje zmagania na mistrzostwach świata, które rozgrywane są w Bułgarii i we Włoszech. Obrońcy tytułu w czterech setach pokonali reprezentację Kuby (3:1). Drużynę Vitala Heynena do triumfu poprowadził Artur Szalpuk autor 20 punktów.


Biało-czerwoni z przytupem mieli rozpocząć najważniejszą imprezę sezonu. Od początku meczu z Kubą podopieczni Vitala Heynena udowadniali, zresztą zgodnie z planem, która drużyna będzie dzieliła i rządziła na boisku.

I set

Wszystko zaczęło się od serii zagrywek Michała Kubiaka. Kiedy Polacy popisali się pierwszym punktowym blokiem na rywalach (8:3), a chwilę później w aut zaatakował Miguel Suarez, losy premierowego seta były w zasadzie przesądzone (16:8). Ostatecznie nasi siatkarze wygrali różnicą siedmiu oczek (25:18).

II set

W drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie. Biało-czerwoni wciąż nadawali ton boiskowym wydarzeniom i po potężnym ataku Bartosza Kurka w kontrze prowadzili 9:4.

W dalszej fazie spotkania Kubańczyków stać było tylko na jeden mały zryw, gdy na środku siatki zatrzymany został Piotr Nowakowski, a przewaga aktualnych mistrzów świata zmalała do dwóch punktów (17:15). Ekipa Vitala Heynena szybko jednak wrzuciła szybszy bieg, tym razem triumfując 25:19.

III set

Na początku trzeciej odsłony wydawało się, że Polacy pewnie zmierzają po zwycięstwo. Od stanu 6:3 coś jednak zacięło się w dobrze dotąd naoliwionej biało-czerwonej maszynie. Błędy własne w połączeniu z coraz lepiej funkcjonującym kubańskim zespołem wymuszały przez długi czas grę w okolicach remisu (11:11, 16:16).

Drużyna z Ameryki Północnej wyraźnie poczuła szansę. Kiedy Jesus Jaime popisał się asem serwisowym, sytuacja naszych zawodników stała się niezwykle trudna. Podopieczni Vitala Heynena nie zaliczyli porywającej końcówki, ostatecznie przegrywając 21:25.

IV set

Będący na fali Kubańczycy z wysokiego „C” weszli w czwartego seta. Po skutecznej zagrywce Roarny’ego Arce’a prowadzili nawet różnicą trzech oczek (4:7), a o czas poprosił szkoleniowiec mistrzów świata. Krótka przerwa pozytywnie wpłynęła na polskich siatkarzy, którzy najpierw doprowadzili do remisu (9:9), a następnie – po kapitalnej serii bloków i świetnej postawie Michała Kubiaka w polu serwisowym – odskoczyli rywalom na dość bezpieczny dystans (17:11).

W końcówce biało-czerwoni już tylko powiększali swoją przewagę, między innymi dzięki sprytnym i skutecznym zagraniom Artura Szalpuka. Kropkę nad „i” postawił Damian Schulz, który pewnym atakiem przypieczętował wygraną ekipy Vitala Heynena w całym meczu (25:14).

W pozostałych spotkaniach grupy D również obyło się bez niespodzianek. Bułgaria pewnie pokonała Finlandię 3:0 (25:21, 25:19, 25:22), a Iran w takich samych rozmiarach uporał się z Portoryko (25:19, 25:14, 25:18). I to właśnie z tym ostatnim zespołem Polacy zmierzą się w czwartek w swoim kolejnym meczu na mistrzostwach świata (godzina 16:00).

***

Polska Kuba 3:1
(25:18, 25:19, 21:25, 25:14)

Polska: Piotr Nowakowski (9), Bartosz Kurek (17), Artur Szalpuk (20), Fabian Drzyzga (1), Michał Kubiak (14), Jakub Kochanowski (5), Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Schulz (2), Grzegorz Łomacz i Damian Wojtaszek

Kuba: Marlon Herrera (11), Javier Rojas (12), Miguel Suarez (10), Adrian Arredondo (2), Roarny Arce (10), Miguel Castro (9), Yonder Alvarez (libero) oraz Jesus Jaime (2), Yohan Napoleos (2) i Osniel Melgarejo

Sport.RIRM

drukuj