fot. PAP/Marcin Gadomski

Ekstraklasa. Pierwsza wygrana Arki u siebie

Lech Poznań ma nad czym myśleć. Dzisiejsza porażka z Arką Gdynia to dla Kolejorza piąty z rzędu mecz bez wygranej. Jedynego gola zdobył Michał Janota.


Tylko formalnie był to mecz przyjaźni, bo obie drużyny walczyły o przełamanie złej passy. Arka nie potrafiła wygrać od ponad miesiąca. Lech jeszcze dłużej. Po raz ostatni podopieczni Ivana Djurdjevicia schodzili z boiska z podniesioną głową 12 sierpnia, kiedy rozbili Zagłębie Sosnowiec (4:0).

Oba zespoły rozkręcały się bardzo powoli. Długo musieliśmy czekać na pierwsze zagrożenie pod którąkolwiek z bramek. Wcześniej aktywny był Luka Zarandia, ale jego dośrodkowania najczęściej lądowały w rękach Matusa Putnocky’ego. W 20. minucie goście ruszyli z kontrą. Joao Amaral zagrał do Kamila Jóźwiaka, a ten – choć miał przed sobą tylko golkipera – nieczysto trafił w piłkę. Chwilę później Pavels Steinbors miał już trudniejsze zadanie, ale zdołał zatrzymać szarżę Pawła Tomczyka.

Lech dominował, jednak nie potrafił potwierdzić przewagi golem. Mecz nabrał rumieńców w końcówce pierwszej połowy. Najpierw wyborną okazję zmarnował Maciej Jankowski. W doliczonym czasie gry z kontrą ruszył Luka Zarandia. Gospodarze powinni zdobyć gola, ale z interwencją zdążył Wołodymyr Kostewycz. Piłkę wybił z linii bramkowej.

Podopieczni Ivana Djurdjevicia przyjechali do Gdyni po trzy punkty. Sam szkoleniowiec wyciągnął jedną z najmocniejszych kart. W 65. minucie murawę opuścił Tomczyk, którego miejsce zajął Christian Gytkjaer. Po chwili uderzenia z dystansu spróbował Maciej Gajos, jednak i tym razem Steinbors dał radę.

Kwadrans przed końcem ujrzeliśmy odpowiedź Arki. Luka Zarandia wbiegł w szesnastkę, wymanewrował obrońców i znalazł się przed bramkarzem. Cała akcja działa się z boku, a kąt był zbyt ostry. Stąd pomocnik wycofał do Michała Janoty, który bez problemów strzelił na 1:0.

Goście próbowali do samego końca. W 90. minucie piłka po uderzeniu Łukasza Trałki wylądowała nawet w siatce. Wtedy jednak we wszystko wmieszał się arbiter. Nie ma bramki, pomocnik Lecha faulował Damiana Zbozienia. Wygrana Arki do koszmar poznaniaków. To ich piąty z rzędu mecz bez zwycięstwa.

* * *

Arka Gdynia – Lech Poznań 1:0 (0:0)
Michał Janota 76’

Arka: Pavels Steinbors – Adam Marciniak, Frederik Helstrup, Luka Marić, Damian Zbozień – Adam Deja, Michał Nalepa – Maciej Jankowski, Michał Janota (88′ Adam Danch), Luka Zarandia (90+2′ Tadeusz Socha) – Aleksandar Kolew (75′ Rafał Siemaszko)

Lech: Matus Putnocky – Tomasz Cywka, Rafał Janicki, Dimitris Goutas, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Joao Amaral (82’ Tymoteusz Klupś), Maciej Gajos, Pedro Tiba, Kamil Jóźwiak (90′ Piotr Tomasik) – Paweł Tomczyk (65′ Christian Gytkjaer)

Żółte kartki: Łukasz Trałka, Joao Amaral (Lech)

Sport.RIRM

drukuj