Audiencja Generalna Ojca Świętego Franciszka 13.09.2017

Drodzy bracia i siostry,

Jak wiecie, w minionych dniach odbyłem podróż apostolską do Kolumbii – są tutaj, także Kolumbijczycy. Z całego serca dziękuję Panu za ten wielki dar. Pragnę też ponowić wyrazy mojej wdzięczności dla pana Prezydenta Republiki, który mnie powitał z wielką uprzejmością, dla biskupów kolumbijskich, którzy bardzo wiele pracowali, żeby przygotować tę wizytę, a także innych władz kraju i dla wszystkich, którzy wnieśli swój wkład w realizację tej wizyty.

Anioł Pański z Ojcem Świętym Franciszkiem

Krótko przed wejściem do kościoła, w którym przechowywane są relikwie św. Piotra Klawera pobłogosławiłem kamienie węgielne dwóch instytucji, które mają służyć ludziom potrzebującym szczególnej opieki oraz odwiedziłem dom pani Lorenzy, która codziennie gości u siebie wiele naszych braci i sióstr, aby ich obdarzyć pożywieniem i miłością. Spotkania te były dla mnie bardzo pożyteczne, bo można tam namacalnie dotknąć miłości Boga, która staje się konkretna, staje się codziennością.

Przemówienie papieża Franciszka wygłoszone podczas spotkania z kapłanami, zakonnikami, zakonnicami, seminarzystami i ich rodzinami w Medellín

Przypowieść o winorośli, której przed chwilą wysłuchaliśmy z Ewangelii św. Jana, wpisuje się w kontekst Ostatniej Wieczerzy Jezusa. W tej atmosferze intymności, pewnego napięcia, ale pełnego miłości, Pan obmył stopy swoim uczniom, zechciał utrwalić pamięć o sobie w chlebie i winie, a także przemówił z głębi swego serca do tych, których najbardziej umiłował.

Homilia papieża Franciszka wygłoszona podczas Mszy św. w Medellín

W czasie czwartkowej Mszy św. w Bogocie usłyszeliśmy Jezusowe wezwanie skierowane do Jego pierwszych uczniów; fragment Ewangelii św. Łukasza rozpoczynający się od tej sceny znajduje swe zwieńczenie w powołaniu Dwunastu. Co przypominają Ewangeliści między tymi dwoma wydarzeniami? Że ta droga pójścia za Jezusem zakładała u pierwszych uczniów wielki wysiłek oczyszczenia. Pewne przepisy zakazy i nakazy sprawiały, że czuli się bezpieczni.