Zastrzeżenia NIK ws. gospodarowania lekami w szpitalach

Gospodarowanie lekami w szpitalach, funkcjonowanie w nich aptek i działów farmacji nie zapewnia pacjentom bezpiecznego procesu leczenia. Takie, wnioski płyną z kontroli NIK-u.

Zastrzeżenia dotoczyły wyposażenia aptek i obrotu lekami. W jednym ze szpitali adrenalina znajdująca się na oddziałach była przeterminowana nawet o ponad półtora roku.

Wykryto przypadki szpitali, w których przechowywano inne przeterminowane leki oraz środki o nieustalonym pochodzeniu. Wiele magazynów nie spełniało też podstawowych wymogów technicznych. W takich przypadkach Najwyższa Izba Kontroli zawiadomiła dyrektorów lecznic o zagrożeniu życia i zdrowia pacjentów.

Władze szpitali zareagowały błyskawicznie usuwając potencjalne zagrożenia – zaznaczył prezes NIK-u Krzysztof Kwiatkowski.

Z ogromnym niepokojem odnosimy się do zjawiska dekompletowania zestawów przeciwwstrząsowych. Okazało się, że niemal w co drugim kontrolowanym szpitalu adrenalina była, wbrew zasadom, z tych zestawów wyjmowana i osobno chowana do lodówek, aby przedłużyć jej trwałość. Taka sytuacja podyktowana zapewne chęcią osiągnięcia w sumie małych oszczędności, mogłaby opóźniać udzielenie pomocy w nagłych przypadkach, gdy zagrożone jest życie pacjenta. Kontrolerzy NIK ujawnili szereg różnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitalnych aptek i działów farmacji. W niemal 80 proc. skontrolowanych szpitali, stan magazynowy leków, również tych, które przeznaczono do utylizacji nie zgadzał się z ich ewidencjami – akcentował Krzysztof Kwiatkowski.

NIK sprawdziła 24 szpitale na terenie województw: dolnośląskiego, lubelskiego, małopolskiego, mazowieckiego, podlaskiego i wielkopolskiego. Żadna z placówek nie prowadziła działalności w sposób zapewniający bezpieczeństwo farmakoterapii we wszystkich kontrolowanych obszarach.

Po kontroli NIK zwrócił się do Ministra Zdrowia oraz Głównego Inspektora Farmaceutycznego o podjęcie działań, które poprawią bezpieczeństwo pacjentów.

RIRM

drukuj