fot. PAP/Waldemar Deska

XIII Motocyklowy Zlot Gwiaździsty na Jasnej Górze

O bezpieczną jazdę modlili się w niedzielę na Jasnej Górze uczestnicy XIII Motocyklowego Zlotu Gwiaździstego im. Księdza Ułana Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego. Według służb sanktuarium mogło pojawić się tam ok. 40 tys. maszyn z Polski oraz m.in. z Węgier i Ukrainy.

Zlot organizuje Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Spotkanie ma wymiar religijno-patriotyczny, a także dobroczynny. Co roku motocykliści przywożą ze sobą maskotki dla dzieci w sierocińcach w Polsce i na Kresach, prowadzone są też kwesty na rzecz Kresowian.

Centralnym punktem wydarzenia jest niedzielna Msza św. na jasnogórskich błoniach.

Homilię wygłosił ks. Dariusz Stańczyk, uczestnik Rajdów Katyńskich, proboszcz kościoła Trójcy Przenajświętszej w Tobolsku na Syberii. Nawiązując do idei Rajdu katyńskiego wskazał, na zagrożenia, jakie stają przed współczesną Europą.

Świat początków XXI w. to jeden wielki bolszewicki, komunistyczny bełkot ateistów, którzy chcą zagłuszyć nasze chrześcijańskie serca, zagłuszyć i zasypać wszelkimi śmiećmi, brudami nasze korzeni chrześcijańskiej Europy. Połączyli się dawni, choć wyciszeni wrogowie religii katolickiej ze środowisk postkomunistycznych z liberałami wszelkiej maści. Teraz zwracam się z odsłoną ogromnej wdzięczności Matce Bożej za motocyklistów wszelkiej formacji ale przede wszystkim Rajdu Katyńskiego. Podtrzymują oni pamięć o ofiarach stalinizmu i bolszewizmu, oddając im cześć – powiedział kapelan Rajdu Katyńskiego.

Wiktor Węgrzyn, główny organizator Zlotu i komandor Rajdu Katyńskiego, mówi o intencjach tegorocznej Pielgrzymki Motocyklistów.

O szczęśliwy dobry sezon motocyklowy – radosny. Tyle powrotów do domu ile wyjazdów. Modlimy się też oczywiście za Kresy Rzeczypospolitej, tam pozostała druga połowa Polski, tam są Polacy, którzy czują się Polakami, a mają bardzo trudne życie. Każdy nasz przyjazd do nich – „przytulenie ich” – jest dla nich niezwykle ważny. Wówczas, kiedy wjeżdża sto biało-czerwonych chorągiewek przy naszych motocyklach, zawsze są łzy, zresztą z naszej strony też – podkreśla komandor Wiktor Węgrzyn.

Podczas wiosennego zlotu motocyklistów warkot ich maszyn słychać w całej Częstochowie. Mieszkańcy wychodzą w Aleje Najświętszej Marii Panny i w okolice sanktuarium, aby oglądać poprzedzającą Mszę św. paradę. Sama Msza św. ma wyrazistą oprawę, motocykliści m.in. trąbią podczas podniesienia i błogosławieństwa ich maszyn na koniec zlotu. Na zakończenie Mszy św. nastąpił Akt Zawierzenia motocyklistów Matce Bożej oraz poświęcenie motocykli. Podczas Zlotu przeprowadzana jest także kwesta na rzecz Kresowian. Zbiórkę prowadzą harcerze.

* * *

RIRM/PAP

 


drukuj