fot. KPRM

Wzmocnienie wschodniej flanki NATO

NATO jest w stanie przeciwstawić się agresywnej polityce Rosji, pod warunkiem, że kraje sojuszu działają wspólnie. Wyrazem tej wspólnoty jest stała obecność wojsk paktu na jego wschodniej flance.

7 i 8 lipca w Warszawie przypieczętowano kilka z  najważniejszych decyzji w historii NATO. Podczas otwarcia szczytu głos zabrali prezydent Polski Andrzej Duda oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

–  Szczyt musi przynieść stabilność w czasach niepewności. Pokazać naszą jedność w czasach podziałów, a także zapewnić bezpieczeństwo w czasach zagrożeń – powiedział prezydent Andrzej Duda.

– Decyzje, które podejmiemy na szczycie potwierdzą, że Europa i Stany Zjednoczone łączą siły by bronić wszystkich sojuszników – zaznaczył Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO.

Wczoraj cały świat mógł zobaczyć rzeczywisty wymiar podjętych decyzji. Żołnierze amerykańscy zostali oficjalnie powitani w Żaganiu.

– Te postanowienia, które wówczas zapadły, na szczycie warszawskim, dzisiaj stają się faktem – powiedziała podczas uroczystości premier Beata Szydło.

Dziś obecność sił sojuszniczych na wschodniej flance NATO to pokazanie Rosji, że naruszenie integralności granic, np. Polski, nie pozostanie bez odpowiedzi – akcentował historyk dr Robert Derewenda.

– Przybycie wojsk amerykańskich na te tereny, na tereny Suwalszczyzny, daje zabezpieczenie tych terenów, a przynajmniej podnosi bezpieczeństwo przed ewentualnymi zakusami Rosji – stwierdził dr Robert Derewenda, historyk.

Polityka obronna naszego kraju musi być prowadzona w taki sposób, by była gwarantem bezpieczeństwa dla Polaków. Dlatego rząd Prawa i Sprawiedliwości ustanowił budżet na armię w wysokości 2 proc. PKB. Tego zabrakło przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL – podkreśla wicemarszałek senatu Adam Bielan z Prawa i Sprawiedliwości.

– Rosja zbroi się na potęgę od 2008 roku, od 9 lat Rosjanie wydają ponad 4 proc. PKB na zbrojenie, my dopiero od 2015 wydajemy połowę tego, 2 proc.  PKB, więc można zapytać dlaczego rządy PO-PSL tolerowały ten wielki program zbrojeń? – powiedział Adam Bielan.

Pytanie, czy na ten wielki program zbrojeń w dalszym ciągu będą chcieli odpowiadać nasi sojusznicy. Wiele zależy od administracji nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

– Fakty są takie że Amerykanie są w Polsce i z żadnych zobowiązań powziętych w na szczycie warszawskim Ameryka się nie wycofuje – stwierdził Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

W tym roku czekają nas także wybory chociażby we Francji. Dotychczasowe kontakty z Rosją kraju znad Sekwany pozostawiają wiele do życzenia – mówi poseł Marek Jakubiak z Kukiz’15.

Przeciwników, po którym ciężko spodziewać się chęci ocielenia stosunków z NATO i zmiany agresywnej polityki.

 

TV Trwam News

drukuj