fot. wikipedia

Wierzyciele Ruchu zgodzili się na umorzenie spółce części zadłużenia

Wierzyciele Ruchu zgodzili się na umorzenie spółce części zadłużenia. Ta decyzja zwiększa szanse na uratowanie firmy, która ma blisko 170 mln zł długu. Ci najwięksi wierzyciele wymażą 85 proc. wartości zobowiązań spółki. Każdemu z nich Ruch zalega powyżej 1 mln zł.

Firma zwróciła się też do też tych mniejszych wierzycieli, którym winna jest kwoty ponad 100 tys. zł. Spółka poprosiła o darowanie 50 proc. wraz z odsetkami.

Na mocy tych ustaleń, dług Ruchu może spaść do 40 mln zł. Tak duża redukcja zadłużenia to jedyny sposób na uniknięcie bankructwa. Sytuację spółki ratuje też PKN Orlen, który chce przejąć 100 proc. jej akcji.

Poseł Elżbieta Kruk, przewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, uważa, że zła sytuacja Ruchu źle wpływa zarówno na odbiorców, jak i wydawców.

– Nieszczęściem była komercjalizacja Ruchu. To powinien być narodowy operator, dlatego że takie podmioty gwarantują dystrybucję prasy, która nie krzywdzi żadnej ze stron. To, co się stało z Ruchem nie służy żadnej ze stron, nie służył np. małym wydawcom, bo te długi Ruchu źle na nich wpływały, a ten duży wydawca sobie zawsze łatwiej poradzi. Mali wydawcy mieli ogromne kłopoty w związku z tym. Przede wszystkim odbiorcy – to jest ta coraz mocniej zmniejszająca się sieć kiosków i zdecydowanie te kioski zanikały w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do prasy był coraz trudniejszy – powiedziała poseł Elżbieta Kruk.

Ruch to jedna z najbardziej znanych i najstarszych polskich marek. Sieć własna firmy składa się z 1800 punktów. Kolportaż spółki dociera do około 29 tys. punktów i generuje roczny obrót o wartości około 500 mln zł.

RIRM

drukuj