fot. PAP/Radek Pietruszka

W. Waszczykowski: Potrzebujemy remontu Unii Europejskiej, a nie jej demontażu

W czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zaznaczył, że Unia Europejska potrzebuje zmiany swojej polityki. Szef MSZ wskazał również na zagrożenia dla Polski, jakie mogą pojawić się w polityce zagranicznej w 2017 r.

Te zagrożenia są podobne, jak w ubiegłym roku. W dalszym ciągu będzie to kryzys bezpieczeństwa, ponieważ wokół naszych granic i wokół Europy dzieje się wiele niedobrego; w dalszym ciągu trwa nierozstrzygnięty konflikt rosyjsko-ukraiński, wiele się dzieje na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Niestety, ciągle jeszcze mamy kryzys w Unii Europejskiej. Chodzi tu nie tylko o Brexit, ale o nierozstrzygnięte problemy wzrostu gospodarczego Unii, nierozstrzygnięte dylematy waluty euro i wielu innych ambicji dotyczących wspólnej polityki obronnej i bezpieczeństwa. W kilku ważnych krajach europejskich czekają nas wybory, których rezultat stoi pod znakiem zapytania. To wszystko powoduje, że mamy całą litanię problemów wokół nas – powiedział szef MSZ.

Obecną sytuację można porównać do tej, jaką miał minister Skubiszewski, za którego kadencji doszło do rozpadu ZSRR i wojny na Bałkanach, która wtedy trwała przez kilka lat – zaznaczył.

Nie chcemy demontażu Unii Europejskiej, ale zmian w Unii – wskazał szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Tu jest rzeczywiście problem, bo doszliśmy do takiego paradoksu, iż to nasza część Europy jest w tej chwili bardziej stabilna. To w naszej części są rządy, które mają stabilną większość, więc mogą realizować swoją politykę i domagają się utrzymania integracji. My w swojej części Europy podtrzymujemy różne instytucje integracyjne, tj. Grupę Wyszehradzką, porozumienie między V4 a państwami bałtyckimi, nordyckimi, stworzyliśmy tzw. dziewiątkę bukaresztańską, od ponad roku mówimy o szerszym ugrupowaniu państw Trójmorza, czyli państw leżących między Bałtykiem, morzem Czarnym, a Adriatykiem. Tu jest wiele inicjatyw integracyjnych. Chcemy ten region połączyć infrastrukturą drogową i kolejową, aby on podciągnął się i był na poziomie zbliżonym do tego, który jest w Europie Zachodniej – mówił w programie „Polski punkt widzenia” Witold Waszczykowski.

Tymczasem ruchy polityczne dezintegracyjne, które kwestionują tę integrację europejską, zaczynają się coraz silniej pojawiać w Europie Zachodniej – dodał.

W Niemczech mamy partię Alternative für Deutschland, która w tej chwili będzie miała prawdopodobnie około kilkunastu proc. w wyborach do parlamentu. Nie stworzą rządu, ale stworzą bardzo silny lobbing, grupę nacisku przeciwko Unii Europejskiej. We Francji może się okazać, że w ogóle dojdzie do władzy stronnictwo, na którego czele stanie osoba, która również kwestionuje Unię Europejską. Podobnie jest w Holandii. W tej chwili jest problem. Sytuacja się odwróciła. Od lat zarzucano naszej części Europy, że jest niesolidarna i źle myśli o współpracy europejskiej, a okazuje się, że teraz dylemat „czy w ogóle funkcjonować w Unii Europejskiej?” pojawił się w znaczący sposób po stronie zachodniej – podkreślił polityk.

My dziś potrzebujemy remontu Unii Europejskiej – wskazał.

Uważam, że Europy nie stać na to, żebyśmy wrócili do lat 30., do okresu ostrej rywalizacji, która doprowadziła do wybuchu II wojny światowej. Powinniśmy utrzymać formę integracji – zaznaczył Witold Waszczykowski.

RIRM

drukuj