fot. PAP/Marcin Obara

Warszawa: prezydent na obchodach Dnia Podchorążego

W niedzielę na dziedzińcu Belwederu Prezydent Andrzej Duda oraz przedstawiciele rządu i wojska uczestniczyli w obchodach Dnia Podchorążego. Plan naprawy polskiej armii jest kontynuowany – zapewnił prezydent RP.

Dzień Podchorążego został ustanowiony na pamiątkę wydarzeń nocy z 29 na 30 listopada 1830 r., kiedy to grupa podchorążych pod wodzą Piotra Wysockiego rozpoczęła powstanie listopadowe atakiem na Belweder. Wówczas była to siedziba wielkiego księcia Konstantego, namiestnika carskiego.

„To był wielki symbol przepędzenia obcej władzy, symbol walki o odzyskanie niepodległość Polski” – mówił Prezydent Andrzej Duda.

Szef polskiego państwa dziękując wszystkim wojskowym, zapewnił, że wraz z Ministrem Obrony Narodowej będzie prowadził sprawy obrony RP w jak najlepszym kierunku. Naprawa polskiej armii zostanie dokończona – dodał.

– To przede wszystkim wzmacnianie potencjału państwa polskiego. Wielokrotnie powtarzałem te słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego: „Państwo, które będzie w stanie pomagać słabym i nie będzie musiało bać się silnych”.  Jeśli chodzi o polskie wojsko, to przede wszystkim budowanie jego potencjału – zarówno jeżeli chodzi o wyszkolenie żołnierzy, jak i o wyposażenie polskiego wojska. Wyposażenie, które obok bezpieczeństwa ma służyć także poprawieniu zdolności bojowej. Plan naprawy polskiej armii jest kontynuowany. To, co do tej pory zostało zrobione, dobrze będzie kontynuowane. To, co było robione źle, zostanie naprawione odpowiedzialnie i uczciwie – mówił prezydent RP.

Niedzielne obchody wpisały się w 185. rocznicę wybuchu powstania listopadowego. Zwierzchnik Sił Zbrojnych przypomniał, że to jedno z trzech wielkich powstań, które choć nie zakończyły się zwycięstwem,  poprowadziły do niepodległości Polski.

Prezydent przypomniał tu słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec, to zwycięstwo. Zwyciężyć i osiąść na laurach, to klęska”.

RIRM

drukuj