fot. wikipedia

W ubiegłym roku po wprowadzeniu e-składki do ZUS wpłynęło prawie 20 mld zł więcej niż w 2017 r.

Po wprowadzeniu e-składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło w 2018 r. prawie o 20 mld zł więcej niż w roku 2017. Informację o tym przekazała prezes ZUS. Prof. Gertruda Uścińska podała, że ubiegły rok ZUS zakończył z blisko 260 mld zł dokonanych wpłat.

Na wzrost poboru składek, jak zaznaczyła prof. Gertruda Uścińska, złożyła się nie tylko reforma, ale także m.in. wzrost wynagrodzeń w Polsce, który wynika z dobrej sytuacji ekonomicznej kraju. Mówi o tym także rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz.

– Duży wpływ na wzrost ściągalności składek ma dobra sytuacja gospodarcza w kraju. Z jednej strony rosnące zatrudnienie, z drugiej rosnące wynagrodzenie. Na pewno też duży wpływ na wysokość pobranych składek ma reforma e-składki, czyli indywidualnych numerów rachunków składkowych dla przedsiębiorców. Dzięki tej reformie wzrosła ściągalność składek i jej terminowość. Uszczelnienie tego systemu przez wprowadzenie e-składki na pewno pomogło poprawić ten wynik finansowy, czyli 20 mld zł więcej niż roku ubiegłym. Pokryliśmy również część zadłużenia – podkreśla Wojciech Andrusiewicz.

Na koniec listopada 2018 r. wpływy ze składek do FUS pokryły około 78 proc.

wydatków. Takiej wydolności Funduszu – jak mówi rzecznik ZUS – jeszcze nie było. Zazwyczaj oscylowała ona w granicach 60-70 proc.

Rzecznik ZUS wskazuje też, że po wprowadzeniu e-składki odnotowano też spadek liczby błędów we wpłatach. Ich liczba jest blisko 800 razy mniejsza.

RIRM

drukuj