Brak mechanizmów przeciwdziałających praniu brudnych pieniędzy

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę działalność niektórych polskich podmiotów w przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Izba wskazała na niską skuteczność kontroli sprawowanej nad tymi instytucjami, które mają obowiązek rejestrowania transakcji powyżej 15 tysięcy euro.

Od 2013 do połowy 2015 roku skuteczność kontroli nad instytucjami, które zobowiązane są do rejestrowania transakcji podejrzanych i ponadprogowych była niska – ocenił NIK. Kontrole przeciwdziałające praniu pieniędzy prowadziły Urząd Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski.

Pozostałe zobowiązane do tego instytucje, czyli urzędy kontroli skarbowej, prezesi sądów apelacyjnych, wojewodowie oraz starostowie robiły to w sposób wysoce ograniczony. Okazuje się, że nie tylko to stanowi problem.

– NIK zwraca uwagę, że coraz mniej kontroli przeprowadza GIF, czyli najważniejszy organ, który powinien przeciwdziałać praniu pieniędzy. Poza tym zastrzeżenia Izby budzi sposób doboru instytucji zobowiązanych do kontroli: bez analizy ryzyka i rzetelnego rozpoznania miejsc, w których zagrożenie przestępstwem jest największe – komentuje Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Zastrzeżenia Izby budzi także brak kontroli nad kantorami internetowymi.

– Izba alarmuje, że kontrolą w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz finansowania terroryzmu nie są objęte kantory internetowe. Ministerstwo Finansów podejmowało próby uregulowania statusu prawnego działalności kantorowej jednak problem ten nie został rozwiązany – zaznacza Krzysztof Kwiatkowski.

W ocenie NIK w celu poprawy skuteczności kontroli nad instytucjami zajmującymi się rejestrowaniem transakcji ponadprogowych i podejrzanych minister finansów przede wszystkim powinien przygotować projekt ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.


TV Trwam News/RIRM

drukuj