fot. PAP

W rządzie Ewy Kopacz może znaleźć się miejsce dla feministki

Kontrowersyjna prof. Monika Płatek ma szanse na stanowisko wiceministra sprawiedliwości – dowiedział się nieoficjalnie jeden z dzienników.

Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk poinformował, że nie będzie współpracował z wiceministrem Michałem Królikowskim. Jak zapewnił, była to obopólna decyzja, a jej powodem nie są poglądy wiceministra.

Od dawna odejścia Królikowskiego domagają się m.in. środowiska lewicowe, niezadowolone z tego, że nie ukrywa katolickich poglądów i wartości. Minister kwestionował m.in. zasadność ratyfikowania przez Polskę kontrowersyjnej  Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Wśród następców Królikowskiego wymienia się prof. Monikę Płatek, znaną feministkę, która nie kryje zainteresowań gender studies.

Nowy rząd idzie w kierunku lewicowym, w którym bardzo niebezpiecznie nasilają się ideologie wymierzone przeciwko człowiekowi – mówi Ewa Kowalewska z Forum Kobiet Polskich.

– Wprowadzanie feministek do rządu, i to na główne stanowiska, jest absolutnie logiczne w tej sytuacji. Jest to również bardzo niebezpieczne dla nas wszystkich. To ludzie, którzy są zdecydowanie antychrześcijańscy. Promują ideologię gender, która jest po prostu skierowana przeciwko człowiekowi. Jest to agresywny feminizm, który naszemu społeczeństwu nie wyjdzie na dobre. Wprowadzenie tej ideologii i prawa, które będzie egzekwowane, spowoduje, że nie będziemy się mogli nawet bronić. Spowoduje to także bardzo wielkie zmiany w naszym społeczeństwie, zwłaszcza dla następnego pokolenia – ocenia Ewa Kowalewska.

Działalność naukowa prof. Płatek skupia się wokół prawa karnego, praw człowieka ze wskazaniem na prawa kobiet, psychologii i socjologii prawa. Sama Płatek, jak pisze gazeta, stwierdziła, że nie dostała jeszcze propozycji na stanowisko wiceministra sprawiedliwości.

RIRM

drukuj