fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] T. Cymański: Czasami rezygnacja z przekonań w imię chociażby spokoju – to jest krok do przodu

Wolałbym mieć 40 proc. przy silnej opozycji, niż 50 proc. przy słabej albo jej braku. Słabość jest widoczna gołym okiem i to nie jest dobra wiadomość dla Polski (…). Jeśli będziemy śpiewać „Gloria in excelsis Deo”, to nie po to, by prężyć muskuły i się puszyć, tylko z pokorą prosić o dalsze łaski, zwłaszcza skromności i większej łagodności – podkreślił poseł Tadeusz Cymański w rozmowie z red. Szymonem Kozupą z TV Trwam News.

Prawo i Sprawiedliwość wprowadza zmiany w ordynacji wyborczej, a krytycznym uwagom ze strony opozycji nie ma końca, mimo iż partia rządząca wycofała się z wielu początkowo proponowanych uwag.

– Nie rozumiem skali napięcia, która temu towarzyszy, czyli ogromu tych ataków. Prawo i Sprawiedliwość wycofało się z szeregu zmian, które budziły naprawdę ogromne wątpliwości i było przedmiotem głównych dyskusji: proporcjonalna czy większościowa ordynacja wyborcza, kwestia małych gmin, zmiany PKW (…). To przejaw refleksji i mądrości. Mając duże poparcie społeczne, nie ma sensu za wszelką cenę przeforsowywać pewnych rzeczy. Czasami cofnięcie się, rezygnacja z niektórych przekonań w imię chociażby spokoju – to jest krok do przodu. Można iść do przodu cofając się z tego, co jest niefortunne, ryzykowne i mogłoby obrócić się przeciw nam – zaznaczył Tadeusz Cymański.

Polityk zwrócił uwagę, że największa partia opozycyjna stosuje bardziej krytykanctwo niż krytykę, ponieważ nie ma z jej strony dobrej woli.

– Platforma cały czas ma problem (…). Nie lekceważę ich przekonań czy poglądów (…), ale proszę zobaczyć, że dużo zmieniono (liczba, okręgi). Ta krytyka jest bardziej krytykanctwem, bo nie ma w niej życzliwości, tylko bardziej atak, ponieważ Platforma nie potrafiła się jeszcze przegrupować i zorganizować. Życzę jej przy Nowym Roku, żeby była silniejsza. Nam też potrzeba silnej opozycji. Nie dajmy się zwieźć sondażom, gdyż to bardzo niebezpieczne (…). Trzeba pracować cierpliwie i ćwiczyć kompromis polityczny – wskazał poseł.

Tadeusz Cymański odniósł się do informacji, że część posłów Platformy Obywatelskiej chce dołączyć do klubu Prawa i Sprawiedliwości.

– Nie wiem, czy z tego się cieszyć. Pamiętam sytuacje, kiedy dochodziło do takich transferów, ale to nie są łatwe rzeczy. Wychodzę z założenia, że każda władza – zwłaszcza silna – powinna mieć również mocną, dobrze zorganizowaną opozycję. Zamiast znakomitych 50 proc. wolałbym mieć 40 proc. przy silnej opozycji, niż 50 proc. przy słabej albo jej braku. Słabość jest widoczna gołym okiem i to nie jest dobra wiadomość dla Polski – akcentował gość TV Trwam News.

Polityk zaznaczył, iż nasza Ojczyzna wymaga okazywania wzajemnego szacunku.

– Jakie to straszne przegrać niewielką ilością głosów. Przecież my wygraliśmy wybory i mamy władzę – na muśnięcie. Nie mówię, to po to, by pomniejszać ten sukces, ale to niemalże cud, że udało nam się zamienić 38 proc. na ponad 50 proc. poparcia na sali sejmowej (…). Teraz, jeśli będziemy śpiewać „Gloria in excelsis Deo”, to nie po to, by prężyć muskuły i się puszyć, tylko z pokorą prosić o dalsze łaski, zwłaszcza łaskę skromności i większej łagodności – mówił Tadeusz Cymański.

RIRM

 

drukuj