fot. Tomasz Strąg

TYLKO U NAS: Ks. bp Antoine Chbeir: Jeśli chcemy Syrii pomagać sensownie, to pomagajmy na miejscu

W wywiadzie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ks. bp Antoine Chbeir, ordynariusz Latakii w Syrii, podkreślił, że jedyna sensowna pomoc w Syrii to pomoc na miejscu. Duchowny zaznaczył również, że należy już zacząć myśleć, jak od początku odbudowywać Syrię.


Redakcja Informacyjna Radia Maryja: W jaki sposób należy dzisiaj pomagać ludziom w Aleppo i czy lepiej będzie pomagać im tam, na miejscu, czy sprowadzać ich do Europy?

Ks. bp Antoine Chbeir: Jeśli chcemy pomagać sensownie, to pomagajmy na miejscu. Nikt nie chce opuszczać swojego kraju. Pamiętajmy, że jeśli chcemy rzeczywiście pomóc, to troszczmy się o pokój w Syrii. Jak widzimy, w Polsce język jest bardzo trudny dla obcokrajowców, styl życia bardzo się różni od syryjskiego, więc zajmuje to lata. Widzimy to na przykładzie krajów zachodnich. Wiele organizacji pomaga nam na miejscu.

RIRM: Jeśli chodzi o Polskę, to mamy kilka projektów odnośnie pomocy dla Syrii. W sposób szczególny jest to wsparcie finansowe, m.in. na leczenie dzieci czy odbudowę zniszczonych domów. Czy widać efekty działań polskiego rządu w Aleppo?

Ks. bp Antoine Chbeir: Chcę podziękować siostrze Brygidzie, która koordynuje ten projekt. Wysłałem jej trzy prośby o finansowanie leczenia dzieci, zdjęcia, rachunki itd. Tak to zawsze robimy. Jak widać, do Tartus też dotarła ta informacja. Dzieci z Aleppo korzystają z tego leczenia, za co jesteśmy bardzo wdzięczni polskiemu rządowi i Polakom, bo to przecież od nich te pieniądze pochodzą. Są one przekazane za pośrednictwem Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Natomiast mamy wielu beneficjentów. Jak chcemy mądrze pomagać, to pomagajmy na miejscu. Pomoc materialna jest bardzo ważna. Ważny jest ten aspekt moralny wsparcia. Potrzebne jest, aby pokazać im, że ktoś o nich myśli, że się o nich troszczy. Dziękuję Papieskiemu Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które prowadzi z nami różne projekty, chociażby np. pomoc w wynajęciu mieszkań, gdyż w Aleppo bezrobocie jest na poziomie 80 proc., inflacja 500 proc. Zatem widzimy tę trudność. Potrzebna jest pomoc w wielu kwestiach, tj. dla studentów na książki, dla dzieci, aby mogły chodzić do szkoły, talony na prąd, żywność. Wszystko musi być robione sensownie. Jeśli nauczymy ludzi żyć tylko z darów, to potem jest trudno znaleźć chętnych do pracy. Dlatego należy pomagać mądrze. Te paczki, które dostają za 50 euro, wystarcza, by przeżyć, a nie godnie egzystować.

RIRM: Premier Beata Szydło zastanawiała się, czy lepszą opcją od korytarzy humanitarnych nie będzie pomaganie Syrii w taki sposób, aby budować szpital na miejscu. Natomiast wicepremier Mateusz Morawiecki zauważył, że pomoc na miejscu jest tańsza niż ta udzielana uchodźcom po przyjeździe do Europy.

Ks. bp Antoine Chbeir: Jest to wspaniała idea, ponieważ musimy zacząć myśleć o odbudowie kraju. To, co pani premier zaproponowała, czyli pomoc na miejscu, jest najbardziej sensowne. Możemy sprowadzić tutaj np. 1000 rodzin, które z trudnościami będą się klimatyzowały, chociaż wiemy na przykładzie fundacji Estera, że ci ludzie raczej uciekają ze Słowacji, Czech, Polski, zamiast pozostać. Jeśli odbudujemy szpitale czy szkoły, to tysiące rodzin będą profitowały z tego powodu i przyczyni się do tego, że Syryjczycy pozostaną w swoim kraju, a oto przecież chodzi.

RIRM: Cały czas trwa dyskusja, czy jest możliwe, żeby był dialog między chrześcijanami a muzułmanami. Jakie ma ks. Biskup zdanie na ten temat?

Ks. bp Antoine Chbeir: Wojna w Syrii to nie jest wojna cywilna czy religijna. Mamy wiele przykładów przyjaźni pomiędzy Syryjczykami, którzy wyznają różne religie. Syria przed wojną była bardzo tolerancyjnym krajem, gdzie muzułmanie i chrześcijanie żyli w zgodzie. To nie był typ islamu, który występuje w Afryce Północnej, gdzie wyżyna się chrześcijan. Jest wielu przywódców politycznych i religijnych w Syrii, którzy wołają o pokój, ale ten głos nie jest słyszany, ponieważ jest wiele powodów, które spowodowały wybuch wojny. Te niestety są ciągle aktualne. Nasi ludzie doskonale wiedzą, że wojna to jest droga donikąd. Syria, przez próbę wprowadzenia sześć lat temu demokracji, jest dziś zniszczonym krajem. Wszyscy przywódcy, którzy potrafią myśleć, wiedzą, że wojna nie jest rozwiązaniem. Trzeba pokoju. Trzeba próbować odbudować Syrię od początku.

 

RIRM

 

drukuj