fot. facebook.com/Łukasz Kister

[TYLKO U NAS] Dr Kister: Opozycja uznała, że nie może przyznać się do własnych błędów popełnionych przez BOR

Wygląda na to, że opozycja uznała, że nie może przyznać się do własnych błędów popełnionych przez Biuro Ochrony Rządu i inne służby i instytucje, które odpowiadały przez ostatnie lata za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Łukasz Kister.

Specjalista ds. bezpieczeństwa państwa i służb specjalnych podkreślił na początku, że uchwalona przez Sejm ustawa o Służbie Ochrony Państwa „nie jest tylko ustawą, która zmienia nazwę, ale ma powiedzieć, że mamy coś nowego, ale dalej będzie to samo”.

– To jest ustawa została przygotowana jeszcze przez gen. Andrzeja Pawlikowskiego, byłego szefa Biura Ochrony Rządu, który zauważył, że zmieniające się środowisko bezpieczeństwa, zmieniające się zagrożenia, terroryzm, inne wydarzenia na świecie, wywołują potrzebę zmiany służby, która ma chronić najważniejsze instytucje państwa. To właśnie on przygotował ustawę, która ma być odpowiedzią na to, by służba taka jak biuro ds. ochrony najważniejszych osób i instytucji w państwie musi też mieć odpowiednie narzędzia i środki, by tę ochronę zapewnić. Te wszystkie zdarzenia, które miały miejsce w ostatnich latach dot. bezpieczeństwa osób czy instytucji, wynikały właśnie z tego, że struktura biura, jego zadania, a przede wszystkim uprawnienia nie odpowiadały współczesnym wyzwaniom, tj. terroryzm, działania o charakterze dywersyjnym, szpiegostwo – to wszystko wymagało dużej zmiany – mówił dr Łukasz Kister.

Gość Radia Maryja wyjaśnił, że „będzie to służba, która będzie współdziałała z innymi. To będzie właściwy i profesjonalny element całego systemu bezpieczeństwa państwa przez pryzmat bezpieczeństwa tych najważniejszych osób”.

– Ale zapewnianego nie tylko przez to, że funkcjonariusz BOR-u będzie mógł własnym ciałem zasłonić ewentualnego VIP-a przed zamachem, ale będzie się mógł do tego przygotować – będzie mógł prowadzić prace obserwacyjną, która pozwoli mu zdobyć informacje, jakie są zagrożenia dla prezydenta, premiera, najważniejszych ministrów, a nawet posłów, senatorów, czy innych osób, których funkcjonowanie jest niezbędne dla państwa. (…) To wszystko wynika z doświadczeń międzynarodowych, ale też i z naszych polskich doświadczeń ostatnich 10-15 lat, gdzie różne zdarzenia, mniej lub bardziej krytyczne, dotykały Polskę właśnie przez pryzmat tych najważniejszych osób i instytucji – powiedział ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Dr Łukasz Kister podkreślił, że „jest to ustawa, która wprost odpowiada na międzynarodowe wyzwania; jest to ustawa wzorowana na najlepszych doświadczeniach międzynarodowych. To nie jest czyjeś widzimisię”.

– Gen. Pawlikowski ze swoim zespołem jeździł po świecie, spotykał się z szefami i oficerami najlepszych służb tego rodzaju na świecie i w naszej ustawie, o której jeszcze nie wiem jak będzie w ostateczności funkcjonować, ale mamy rozwiązania, które są nie tylko naszymi doświadczeniami, ale też są próbą odpowiedzi na wyzwania, które dotknęły inne służby na świecie. Nie wiem, jakie mogą być argumenty przeciwko tej ustawie, jeżeli ustawa ta właśnie ma służyć bezpieczeństwu narodowemu – mówił.

– Wygląda na to, że opozycja uznała, że nie może przyznać się do własnych błędów popełnionych przez Biuro Ochrony Rządu i inne służby i instytucje, które odpowiadały przez ostatnie lata za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Tutaj nie trzeba wskazywać tego przykładu, wszyscy doskonale wiedzą, gdzie i jak służba i cały system bezpieczeństwa państwa niewłaściwie postąpił, co skutkowało wielką tragedią. To jest chyba chęć ukrycia błędów i tych tragedii – dodał dr Łukasz Kister.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem dr. Kistera można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj