[TYLKO U NAS] T. Latos: Polski konsul w Norwegii potrafił stanąć po stronie osób najsłabszych, czyli po stronie dzieci

Ten konsul znany był z tego, że był człowiekiem niezwykle odważnym, potrafił stanąć po stronie osób najsłabszych, czyli po stronie dzieci, walcząc o ich dobro, o to, żeby nie oddzielać ich od rodzin, żeby dać im wsparcie – powiedział poseł PiS Tomasz Latos. Odniósł się w ten sposób do decyzji norweskiego MSZ, które uznało polskiego konsula Sławomira Kowalskiego za persona non grata.

Pod koniec stycznia MSZ Norwegii poinformowało, że zdecydowało o wydaleniu konsula RP Sławomira Kowalskiego. Jest on znany z walki o prawa polskich dzieci z urzędem Barnevernet. Norwegia wskazuje, że przyczyną decyzji o wydaleniu była „niezgodna z rolą dyplomaty działalność konsula w kilku sprawach konsularnych, w tym jego niewłaściwe zachowanie wobec funkcjonariuszy publicznych”.

Polski konsul otrzymał już notę w tej sprawie i dostał tydzień na opuszczenie Norwegii. W odpowiedzi nota o identycznym działaniu wobec norweskiej konsul w Polsce została przekazana ambasadorowi Norwegii w Warszawie. Polska dyplomacja podkreśla, że praca Sławomira Kowalskiego jest oceniana pozytywnie, a zarzuty strony norweskiej uznaje za nieuzasadnione.

Konsul wykonywał swoje obowiązki dobrze. Bronił Polaków – podkreśla poseł PiS Tomasz Latos.

– Ten konsul znany był z tego, że był człowiekiem niezwykle odważnym, potrafił stanąć po stronie osób najsłabszych, czyli po stronie dzieci, walcząc o ich dobro, o to, żeby nie oddzielać ich od rodzin, żeby dać im wsparcie, dać wsparcie Polakom do czego jest zobowiązany w ramach swojej pracy, swoich obowiązków. Szkoda, że strona norweska tego nie rozumie i tak jednostronnie ocenia te fakty, nie uwzględniając interesu Polski, które pan konsul jest zobowiązany przestrzegać i jest zobowiązany reprezentować – mówi poseł Tomasz Latos.

Z doniesień mediów wynika, że decyzję o wydaleniu polskiego konsula podjęto po incydencie, który miał miejsce kilka miesięcy temu w mieście Hamar, kiedy to polskim rodzicom odebrano czwórkę dzieci. Sławomir Kowalski stanął wtedy jednoznacznie w obronie polskiej rodziny.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj