fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

T. Latos: Protesty wpływają na wzrost zakażeń

Poseł PiS, szef sejmowej Komisji Zdrowia, Tomasz Latos nie ukrywa, że na wzrost liczby zakażeń wpływają miedzy innymi protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji.

W wielu polskich miastach wciąż odbywają się demonstracje przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji. Dzieje się to w czasie, kiedy w Polsce mamy do czynienia z drugą falą pandemii koronawirusa.

– Oczywiście trudno powiedzieć jednoznacznie, bez szczegółowych analiz, jak duża jest ta zależność, ale wystarczy popatrzeć na pewne dane. 22 października zachorowań było dwa razy mniej niż dwa tygodnie później, to pokazuje w sposób jednoznaczny takie powiązanie – wskazał poseł Tomasz Latos  w Polskim Radiu.

Jak podkreślał, tego typu protesty to skrajna nieodpowiedzialność. Jeśli w Polsce są osoby, które chcą protestować, to niech swój sprzeciw wyrażają w inny sposób.

– Rozumiem, że ktoś w demokratycznym państwie chce wyrażać swój sprzeciw, chce wyrażać swoje inne zdanie. Można pisać maile, listy, można w różny sposób protestować, manifestować, ale niekoniecznie nie przestrzegając odległości w wielkich zbiorowiskach na ulicach, co jest po prostu nieodpowiedzialne – akcentował Tomasz Latos.

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na zabicie dziecka poczętego w przypadku podejrzenia ciężkiej choroby jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

Wyrok Trybunału nie został jeszcze opublikowany. O to apelują organizacje broniące życia. Sprzeciwiają się również próbie budowania nowego tzw. kompromisu aborcyjnego, który zaproponował prezydent Andrzej Duda.

TV Trwam News

drukuj