fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. abp M. Mokrzycki o sprawie kościoła Matki Boskiej Gromnicznej: To jest taki znak, żeby pokazać Polakom, że we Lwowie nic się im nie należy i że nic im nie oddamy

To jest taki znak, żeby pokazać Polakom, że tutaj we Lwowie nic się im nie należy i że nic im nie oddamy – mówił w rozmowie z Radiem Maryja ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, na temat nieudanych prób odzyskania kościoła Matki Boskiej Gromnicznej we Lwowie.

Problem z przywłaszczaniem sobie kościołów przez wspólnotę grekokatolicką na Ukrainie nie jest sprawą najnowszą, trwa ona już od długiego czasu.

W 1991 roku, kiedy Ukraina odzyskała niepodległość przywłaszczyła sobie w naszej Archidiecezji Lwowskiej 126 kościołów – w tym w samym Lwowie 23. Między innymi kościół seminaryjny, który znajduje się obok Kurii Metropolitalnej. Ten kościół w ogóle nie jest im potrzebny, nie ma tam wspólnoty parafialnej, tak jak w innych kościołach. Jest tam zaledwie jedna malutka wspólnota licząca 10 osób – mówił ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Metropolita lwowski akcentował, że to przez uporczywość i brak dobrej woli nie można dojść do porozumienia.

Tutaj jest uporczywość tej dziesiątki, tego komitetu, który nie chce przyjąć tej decyzji – ani Stolicy Apostolskiej, ani swojego Arcybiskupa […]. Oni w dalszym ciągu, bezprawnie, zapraszają sobie kapłana grekokatolickiego, o którym kuria Kościoła grekokatolickiego mówi, że to nie jest ich kapłan i my też mamy na to dowody. […] Nie spodziewaliśmy się, że takiej przykrości doznamy od naszych współbraci grekokatolików – powiedział ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Ks. Arcybiskup zaznaczył, że podjęto wiele prób mających na celu odzyskanie kościoła, ale nawet głos Stolicy Apostolskiej nie był w tej sprawie respektowany.

Staraliśmy się, aby ten kościół został nam zwrócony. Były różne próby. Ksiądz kardynał Huzar obiecywał, później ksiądz arcybiskup Woźniak, ostatecznie Stolica Apostolska prosiła, by ten kościół, na razie kanonicznie, został przekazany nam. Wtedy wspólnota grekokatolicka powiedziała, że na to nie pozwoli – zaznaczył duchowny.

Rozmówca Radia Maryja wskazał, że chodzi tu tak naprawdę o kwestie narodowościowe i niechęć do Polaków.

To jest taki znak, żeby pokazać Polakom, że tutaj we Lwowie nic się im nie należy i że nic im nie oddamy. [….] Na co dzień my nie spotykamy się z trudnościami czy przykrościami ze strony wiernych Kościoła grekokatolickiego. Wręcz przeciwnie […] Gorzej jest z hierarchią, gdzie kapłani i biskupi grekokatoliccy często podsycają nacjonalizm, podkreślając, że Kościół rzymskokatolicki to kościół Polski, dlatego powinniśmy go tutaj dyskryminować i nie pozwalać się mu rozwijać. To jest dla nas bardzo przykre, dlatego że Kościół rzymskokatolicki na tych terenach istnieje już ponad 600 lat. Tej historii i tradycji nie wolno nam zamazać i zniszczyć. Ukraińcy mają prawo do bycia nie tylko prawosławnymi czy grekokatolikami. Mają prawo, tak jak na całym świecie być także wiernymi obrządku rzymskiego, jeśli Ukraina faktycznie pretenduje do tego, by być państwem europejskim, takim, które szanuje godność i uczucia religijne każdego człowieka powinna także nie dyskryminować Kościoła rzymskokatolickiego – dodał ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

Droga do rozwiązania tego konfliktu nie jest trudna, to kwestia chęci i dobrej woli.

To jest tylko dobra wola arcybiskupa Lwowa, Ukraińskiej Cerkwi Grekokatolickiej Igora Woźniaka, który powinien pójść razem ze mną do wojewody i powiedzieć, że przy tym kościele nie ma już wspólnoty religijnej grekokatolickiej, że ta wspólnota zaprasza sobie jakiegoś kapłana i bardzo prosi, aby tej wspólnocie zabrać ten kościół. Następnie powinien zostać on przepisany na bilans archidiecezji grekokatolickiej, a potem ten kościół przekazać nam. Jest to bardzo prosta sprawa, bardzo prosta droga do rozwiązania konfliktu – powiedział metropolita lwowski.

Całą rozmowę z ks. abp. Mieczysławem Mokrzyckim z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj